- Skład siedmiu sędziów udzielił odpowiedzi na pytanie i podjął uchwałę, w której wyraźnie uznał, że nasze przepisy nie dopuszczają transkrypcji zagranicznego aktu urodzenia dziecka, w którym jako rodzice wpisane są osoby tej samej płci. (...) Dla składu orzekającego dziś stanowisko wyrażone w tej uchwale jest wiążące

- wskazała w uzasadnieniu dzisiejszego wyroku NSA sędzia Małgorzata Masternak-Kubiak.

Jak dodała - w związku z tym związaniem uchwałą - skład NSA nie mógł wystąpić z pytaniem do Trybunału Sprawiedliwości UE - o co wnioskowały pełnomocniczki kobiety, która wniosła skargę, a także przedstawicielka Rzecznika Praw Obywatelskich. - Będą być może takie inne sprawy przed sądem administracyjnym i być może inne składy z takim pytaniem prawnym będą mogły wystąpić. Nas zdecydowanie wiąże stanowisko zawarte w tej uchwale - oświadczyła sędzia Masternak-Kubiak.

Dzisiejsze orzeczenie NSA jest prawomocne.

Sprawa dotyczyła skargi kasacyjnej kobiety, której kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Piasecznie odmówił wpisania (transkrypcji) do polskich ksiąg aktu urodzenia jej syna, który przyszedł na świat w Londynie w 2015 r. W akcie tym jako rodzice widniały dwie kobiety. Odmowę podtrzymał wojewoda mazowiecki, a skargę na taką odmowę w październiku 2016 r. oddalił Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

W kwietniu zeszłego roku NSA po raz pierwszy rozpoznając tę sprawę zadał pytanie prawne do składu siedmiu sędziów NSA. Na początku grudnia ub.r. skład siedmiorga sędziów podjął uchwałę, mówiącą, że nie jest możliwe wpisanie w polskim akcie stanu cywilnego zamiast ojca dziecka - rodzica, który nie jest mężczyzną; byłoby to sprzeczne z podstawowymi zasadami porządku prawnego w Polsce. Jednocześnie NSA podkreślił wtedy w uzasadnieniu uchwały, że nie można uzależniać nabycia obywatelstwa polskiego przez dziecko urodzone za granicą od uprzedniej czynności wpisania (transkrypcji) zagranicznego aktu urodzenia do polskich akt stanu cywilnego.