W sobotę przed Trybunałem Konstytucyjnym odbyła się demonstracja zwolenników reformy sądownictwa, organizowane przez Komitet Suwerenni przy wydatnym udziale Klubów Gazety Polskiej. Swoje przywiązanie do państwa prawa deklarowały tysiące osób. O demonstracji zwolenników reformy pisały media na całym świecie. 

- Te kilkadziesiąt tysięcy osób, które demonstrowało, to tak naprawdę kropla w morzu tych wszystkich, którzy widzą takie potrzeby. Polacy jednoznacznie chcą, żeby wymiar sprawiedliwości w Polsce był zreformowany. Rząd PiS od lat mówi, że taka reforma jest niezbędna, konsekwentnie ją wprowadzamy. Szkoda, że opozycja w sposób instrumentalny i cyniczny wykorzystuje to

- mówił Michał Dworczyk w rozmowie z redaktor Katarzyną Gójską.

Szef Kancelarii Premiera nie ma wątpliwości, że nowelizacja, która wkrótce wejdzie w życie, jest potrzebna.

- Ustawa, która stabilizuje polski system prawny. W ramach tego zapętlenia i walki politycznej zdarzyło się, że grupa sędziów zaczęła kwestionować możliwość orzekania przez innych sędziów. Na to w państwie prawa nie może być zgody. Mam nadzieję, że ustawa będzie stosowana i będzie skutecznie działać

- powiedział. 

Politycy opozycji i media im sprzyjające w stosunku do nowelizacji ustawy o sądach używają często sformułowań "kagańcowa" czy "represyjna", twierdząc, że "narusza europejski porządek prawny". Michał Dworczyk absolutnie się z tym nie zgadza. 

- Określenie "kagańcowa" jest kłamliwe, bo ustawa nie odbiera możliwości wypowiadania się, a tworzy możliwość reagowania, gdy ktoś chce naruszać porządek prawny. Europejski porządek prawny? Pytanie, co się pod tym kryje, bo systemy prawne w każdym kraju Unii Europejskiej są inne. Każdy kraj, zgodnie z traktatem unijnym, sam reguluje porządek prawny

- skwitował.