Puck, 10 lutego 1920 oczami świadków

/ niepodlegla.gov.pl

  

Za wielkimi wydarzeniami historycznymi stoi patriotyzm, wysiłek i poświęcenie zwyczajnych ludzi – mówił w niedzielę w Narodowym Muzeum Morskim w Gdańsku wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński podczas wernisażu wystawy "Puck, 10 lutego 1920 oczami świadków".

Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku zaprasza na wystawę czasową Puck 10 lutego 1920 oczami świadków, poświęconą uroczystości Zaślubin Polski z morzem, która odbyła się 10 lutego 1920 r. w Pucku. W asyście urzędników państwowych, duchowieństwa, wojskowych, przedstawicieli zagranicznej służby dyplomatycznej oraz miejscowej ludności gen. Józef Haller wrzucił do morza pierścień symbolizujący powrót Polski nad Bałtyk. Wśród towarzyszących generałowi osób znaleźli się wybitni polscy artyści – Julian Fałat, Henryk Uziembło, Włodzimierz Nałęcz. To, co wówczas widzieli, utrwalili na obrazach. Inni uczestnicy wydarzenia pozostawili zdjęcia, zapiski i wspomnienia.

Celem wystawy jest rekonstrukcja tego wydarzenia na podstawie tych właśnie zachowanych zabytków. Wśród nich najważniejsze miejsce zajmują obrazy przedstawiające Zaślubiny Polski z morzem – przede wszystkim odkryte przed pięciu laty dzieło Juliana Fałata, a także akwarele Henryka Uziembły. Towarzyszą im obrazy dokumentujące zainteresowanie Polaków odzyskanym morzem autorstwa takich twórców jak Marian Mokwa czy Michalina Krzyżanowska. Na wystawie prezentowane są także archiwalne fotografie, filmy oraz relacje prasowe z uroczystości Zaślubin. Zabytki rękopiśmienne – jak Sztambuch Jadwigi Nieniewskiej, siostry Adama Nieniewskiego, szefa sztabu gen. Hallera – zaprezentowano w postaci multimediów.

Wystawie towarzyszy katalog Zaślubiny i co dalej. Katalog wystawy „Puck 10 lutego 1920 oczami świadków”, złożony z dwóch części: esejów oraz części katalogowej. W esejach opisano przebieg samej uroczystości, a także historyczny kontekst oraz przemiany w świadomości Polaków, które zaszły na skutek odzyskania przez Polskę dostępu do morza. Wśród esejów znajdzie się też opracowanie opisujące żmudny, trwający blisko rok proces konserwacji wspomnianego monumentalnego obrazu Juliana Fałata „Zaślubiny Polski z morzem”. W części katalogowej znajdują się noty zabytków, fotografii i archiwaliów ze zbiorów muzeów i bibliotek w całym kraju, związanych bezpośrednio z uroczystością Zaślubin oraz ilustrujących proces rozwijania świadomości morskiej Polaków w okresie poprzedzającym odzyskanie niepodległości oraz w Polsce międzywojennej.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niepodległa.gov.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Postrzelił żonę kuszą... własnej roboty

zdjęcie ilustracyjne, / policja.pl,

  

61-letna mieszkanka niewielkiej miejscowości koło Gostynia (Wielkopolskie) została ranna po tym, jak jej mąż postrzelił ją z kuszy domowej roboty. Prokuratura wszczęła w tej sprawie śledztwo dotyczące usiłowania zabójstwa – poinformowali śledczy.

Prokurator Rejonowy w Gostyniu Jacek Masztalerz przekazał, że kobieta została postrzelona przez 62-letniego męża w kuchni swojego domu w czwartek ok. godz. 22.

"Przed samym zajściem sprawca prosił żonę, żeby przeczytała w notatniku jego zapiski i pewien dokument o charakterze prawnym. On na chwilę wyszedł z pomieszczenia, gdy wrócił oddał strzał z kuszy"

– powiedział prokurator.

"Kobieta wyszarpnęła bełt, który utkwił jej w plecach i krzycząc uciekła na podwórze. Sprawca próbował ją obezwładnić, poddusić, ale wołanie o pomoc usłyszał jej syn i udzielił jej pomocy"

– powiedział prokurator.

Dodał, że po chwili na miejscu pojawił się drugi z synów małżeństwa, który razem z bratem obezwładnił 62-latka i wezwał pomoc.

Ranna kobieta trafiła do szpitala w Gostyniu. Śledczy wystąpili o wydanie dokumentacji medycznej i powołają biegłego, który oceni, czy kilkucentymetrowa rana kłuta pleców zagrażała życiu 61-latki. Prokuratura zakwalifikowała atak jako usiłowanie zabójstwa.

Mąż zranionej kobiety ze względu na stan psychiczny trafił do szpitala neuropsychiatrycznego w Kościanie. Lekarze na razie nie pozwalają na jego przesłuchanie.

Według wstępnych ustaleń śledczych napastnik miał być niezadowolony z tego, jak funkcjonowało jego małżeństwo. Kusza, której użył 62-latek była bronią domowej roboty.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts