W piątek sędziowie z Sądu Rejonowego w Olsztynie zgłosili trzy projekty uchwał, w których apelowano m.in. do prezesa Macieja Nawackiego o zaniechanie działań utrudniających sędziemu Pawłowi Juszczyszynowi wykonywanie obowiązków. Do głosowania nie doszło - prezes przedarł projekty i zamknął obrady.

Wójcik odnosząc się w programie "Kawa na ławę" na TVN24 ocenił, że prezes Nawacki "nie powinien tego zrobić".

"Takie jest moje zdanie, natomiast proszę pamiętać o tym, że ci sędziowie, którzy czy są w Krajowej Radzie Sądownictwa czy ci, którzy przeszli przez KRS, są pod ogromną presją, gigantyczną presją i tu jest wina opozycji ogromna, bo przykład chociażby tych list poparcia do KRS-u. Po co one są, po to są, żeby przez kolejne tygodnie, do któregoś pokolenia sprawdzać kto kim jest, dlaczego, z kim ma jakiejś relacje, przecież to jest niepoważne"

- ocenił wiceminister.

Zaznaczył, że "nie pochwala" zachowania prezesa Nawackiego. Dodał jednak, że "nie pochwala także wpuszczenia kamer na to zebranie".

"Za chwilę kamery będą w naszych gabinetach, będziecie państwo obserwowali jak my podejmujemy decyzję. My tego nie chcemy po prostu. To jest wewnętrzny problem środowiska"

- podkreślił.

Wiceszef Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha zauważył, że "sędzia Juszczyszyn nie jest uprawiony do tego, żeby badać czy inni sędziowie są sędziami". Przypomniał, że na wniosek KRS sędziów powołuje prezydent.

"Nie może być tak, że sędzia bada, czy inny sędzia jest sędzią, dokonując ocen quasi-politycznych czy wprost politycznych mówiąc np., że ponieważ dzisiaj sędziów do KRS wybierają przedstawiciele narodu to on neguje skutek takiego wniosku, który jest złożony przez taki KRS"

- podkreślił Mucha.