Brytyjczycy ewakuowani z Wuhan

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Ponad 200 Brytyjczyków i obywateli innych państw ewakuowano w niedzielę ostatnim specjalnym rejsem z Wuhan - poinformowało ministerstwo spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii.

Na pokładzie samolotu, który wystartował z Wuhan w niedzielę w nocy jest ponad 200 pasażerów, w większości lekarzy i organizatorów ewakuacji obywateli Zjednoczonego Królestwa z epicentrum koronawirusa. Ministerstwo informuje, że wśród pasażerów są też ewakuowani obywatele innych państw, ale nie podaje szczegółów.

W dwóch poprzednich rejsach organizowanych przez brytyjskie służby zagraniczne ewakuowano do Wielkiej Brytanii 121 osób. Wszyscy zostali objęci dwutygodniową kwarantanną w szpitalu w Milton Keynes pod Londynem.

W Wielkiej Brytanii potwierdzono trzy przypadki zakażenia koronawirusem. Jeszcze kilku brytyjczyków jest hospitalizowanych z tego powodu w innych krajach. Pięć nowych przypadków zakażenia koronawirusem wykryto we Francji - poinformowała w sobotę francuska minister zdrowia Agnes Buzyn. Wszyscy zainfekowani to obywatele brytyjscy, w tym gronie jest jedno dziecko.

Nowe przypadki infekcji Buzyn określiła jako "klaster", czyli zakażenia pochodzące od jednej osoby, którą jest obywatel brytyjski z miejscowości Contamines-Montjoie w Górnej Sabaudii, przebywający jakiś czas temu w Singapurze. Buzyn podkreśliła, że stan całej grupy jest dobry.Zamknięto dwie szkoły w pobliżu kurortu, gdzie pojawił się koronawirus

W niedzielę chińska Narodowa Komisja Zdrowia poinformowała, że liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa w całych Chinach w ciągu ostatnich 24 godzin wzrosła do 805 zaś łączna liczba zakażonych wzrosła do ponad 37 000 osób.

Epidemia rozprzestrzeniła się na około 30 krajów na całym świecie, w tym m.in. Niemcy, Francję, Włochy, Finlandię i USA. Poza Chinami kontynentalnymi stwierdzono ponad 320 przypadków infekcji oraz dwa przypadki śmiertelne – na Filipinach i w Hongkongu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Odpowiedzą za dewastację pomnika ks. Jankowskiego

/ Krzysztof Rakowski / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)

  

Do pięciu lat więzienia grozi trzem mieszkańcom Warszawy, którzy podejrzewani są o znieważenie i uszkodzenie pomnika ks. prałata Henryka Jankowskiego. Prokuratura zakończyła śledztwo w tej sprawie i skierowała do sądu akt oskarżenia - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk.

Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Michałowi W. Rafałowi S. i Konradowi K., którzy w listopadzie 2019 roku przewrócili pomnik ks. Henryka Jankowskiego.

Jak poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk, mężczyznom zarzucono popełnienie wspólnie i w porozumieniu przestępstwa uszkodzenia mienia i znieważenia pomnika, za co grozi im do 5 lat pozbawienia wolności.

Prokuratura uznała, że czyn aktywistów miał charakter chuligański. "Został popełniony publicznie z błahego powodu, przez co okazano rażące lekceważenie dla porządku prawnego" - wyjaśnia Wawryniuk.

Mężczyźni nie przyznają się do popełnienia zarzuconego im czynu. Odmówili złożenia wyjaśnień. Będą odpowiadali z wolnej stopy, ponieważ w kwietniu 2019 r. Sąd Rejonowy w Gdańsku odrzucił wniosek prokuratury o zastosowaniu wobec nich środków zapobiegawczych.

Jeden z oskarżonych mężczyzn - Rafał S. - jest doktorem fizyki matematycznej i adiunktem na Uniwersytecie Warszawskim. Aktywnie uczestniczy w manifestacjach organizowanych przez Obywateli RP i Studencki Komitet Antyfaszystowski UW, m.in. w lewackich blokadach, protestach studentów przed Pałacem Arcybiskupów przeciwko zwiększaniu ochrony życia dzieci nienarodzonych, protestach w obronie "kasty".

Do przewrócenia monumentu stojącego niedaleko kościoła św. Brygidy w Gdańsku doszło w nocy z 20 na 21 lutego 2019 roku.

"Około godz. 3 funkcjonariusze Policji zostali telefonicznie powiadomieni o przewróceniu stojącego niedaleko Parafii p.w. Św. Brygidy w Gdańsku pomnika księdza prałata Henryka Jankowskiego"

- przekazała Grażyna Wawryniuk.

Michał W., Rafał S. i Konrad K. przyczepili do pomnika linę i przewrócili monument na przygotowane wcześniej opony samochodowe. Sama figura nie uległa uszkodzeniu, zniszczono jednak jej mocowanie. Mężczyźni ułożyli na figurze duchownego strój ministranta i dziecięcą bieliznę. Jak tłumaczyli, miał to być symbol cierpienia molestowanych przez prałata dzieci.

Nagranie filmowe z tego zdarzenia udostępnił na portalu społecznościowym dziennikarz Tomasz Sekielski. Sprawcy przesłali portalowi oko.press kilkustronicowy manifest, w którym oświadczyli m.in., że podjęli działanie, którego celem było symboliczne strącenie ze wspólnotowego piedestału fałszywej pamięci i czci osoby Henryka Jankowskiego.

Aktywiści dodali, że chcieli ten sposób wyrazić sprzeciw dla "obecności w przestrzeni publicznej zła uosobionego, pogardy dla drugiego człowieka i jego uprzedmiotowienia, gwałtu na jego wolności i prywatności, terroru psychologicznego, braku szacunku dla bólu i gniewu ofiar, wreszcie też – mowy nienawiści, jak również – bałwochwalczego kultu osób będących, jak Henryk Jankowski, nosicielami tych postaw oraz sprawcami podobnych czynów i zachowań".

23 lutego 2019 roku kilkudziesięciu pracowników Stoczni Gdańskiej ponownie ustawiło monument na skwerze przy ul. Stolarskiej. Jednak po dwóch tygodniach, zgodnie z uchwałą Rady Miasta Gdańska, pomnik zdemontowano i przekazano przedstawicielom komitetu m.in. z NSZZ Solidarność.

Pomnik kapelana gdańskiej "Solidarności" ks. Henryka Jankowskiego stanął w 2012 r. w sąsiedztwie kościoła św. Brygidy w Gdańsku staraniem społecznego komitetu złożonego m.in. z działaczy Regionu Gdańskiego NSZZ "Solidarność". Pieniądze na budowę pomnika pochodziły głównie ze zbiórki przeprowadzonej przez komitet. Za zgodą Rady Miasta Gdańska monument ustawiono na miejskim skwerze, który przy tej okazji otrzymał też imię ks. Jankowskiego. Odsłonięcia monumentu dokonał 31 sierpnia 2012 roku metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź, który objął też budowę pomnika swoim honorowym patronatem.

W grudniu 2018 r. w "Dużym Formacie", magazynie "Gazety Wyborczej", opublikowano reportaż "Sekret Świętej Brygidy. Dlaczego Kościół przez lata pozwalał księdzu Jankowskiemu wykorzystywać dzieci?", w którym kapelan "Solidarności", wieloletni proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku, Henryk Jankowski został oskarżony m.in. o seksualną przemoc wobec nieletnich.

Publikacja wywołała falę protestów przeciwko bezczeszczeniu pamięci duchownego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts