Mimo imponującej formy Lewandowskiego początek sezonu w wykonaniu Bawarczyków był słaby, przez co posadę stracił chorwacki trener Niko Kovac. Zastąpił go Hansi Flick, pod wodzą którego Bayern spisuje się coraz lepiej - wygrał osiem ostatnich spotkań o stawkę, dzięki czemu zajmuje pierwsze miejsce w Bundeslidze z dorobkiem 42 punktów i awansował do ćwierćfinału Pucharu Niemiec.

Na drugim biegunie jest obecnie mistrz jesieni RB Lipsk, który w czterech meczach po przerwie świąteczno-noworocznej odniósł tylko jedno zwycięstwo. W efekcie w tabeli ustępuje broniącym tytułu Bawarczykom o jeden punkt i odpadł z walki o DFB-Pokal.

W tej chwili nie wszystko wychodzi nam tak, jak ćwiczymy na treningach. Ale nie mamy zapaści formy. W ćwierćfinale Pucharu Niemiec byliśmy lepszym zespołem, powinniśmy byli zdobyć o kilka goli więcej

- powiedział trener Julian Nagelsmann po wtorkowej porażce z Eintrachtem Frankfurt 1:3.

Robert Lewandowski i Timo Werner zdecydowanie przewodzą na liście najlepszych strzelców w Bundeslidze. Polak ma 22 bramki, Niemiec - 20. Lewy trafia średnio, co 81 minut w lidze, Werner, co 85. Statystyki obu są imponujące.

W spotkaniu zaplanowanym na niedzielę na godzinę 18 stawką będzie więc pozycja lidera, ale ważny będzie też pojedynek czołowych strzelców. Lewandowski w dalszym ciągu trafia regularnie i ma 22 gole, natomiast Werner "zaciął się" na 20 trafieniach. W ostatnich trzech spotkaniach nie poprawił dorobku.

Choć w klasyfikacji strzelców raczej nikt tej dwójki już nie dogoni (trzeci Anglik Jadon Sancho ma 12 goli), na stratę punktów jednej lub obu drużyn czeka Borussia Dortmund. Drużyna z Zagłębia Ruhry, której piłkarzem jest Łukasz Piszczek, ma 39 punktów - podobnie jak czwarta Borussia Moenchengladbach - i po wtorkowej porażce z Werderem Brema 2:3 w Pucharze Niemiec może skupić się już tylko na rozgrywkach ligowych oraz Champions League.