Żandarm z St. Tropez na Dzikim Wschodzie

  

Ależ perfidne to sarmackie plemię! Sam cysorz, o pardon, prezydent wysubtelnionej w zdradzaniu sojuszników Francyi był łaskaw nawiedzić to wschodnie tałatajstwo, a nawet wydusić z siebie kilka komplementów w celu zyskania rynku dla produkowanych przez galijską gospodarkę słynnych w świecie szklanych paciorków. A tu lokalny szaman, zwany przez wiernych prezesem, wbił mu rdzawy nóż w plecy!

Monsieur le Président wygłasza mowę o wspólnych niby z dzikusami europejskich korzeniach, a w tymże czasie z poduszczenia prezesa tubylczy prezydent podpisuje ustawę stanowiącą jaskrawy przykład łamania praworządności europejskiej! Bo jakże tak: w sądownictwie polskim ma być tak jak we francuskim czy niemieckim?! Wracający do Paryża samolot trząsł się od sacrebleu! Dobrze, że miał silnik lepszy od prezydenckiej limuzyny...

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie, niezalezna.pl,

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts