Nowelizacja w cieniu epitetów

  

Reakcja na podpis prezydenta Andrzeja Dudy pod nowelizacją ustaw sądowych ujawniła kilka cech debaty publicznej w naszym kraju. Po pierwsze, już na poziomie języka część mediów dokonuje jej oceny, określając ją pejoratywnie jako „represyjną” czy „kagańcową”.

Zanim czegokolwiek się o niej dowiemy, z góry mamy wiedzieć, że ustawa jest zła. Po drugie, zamiast merytorycznych komentarzy nad rozwiązaniami, które zawiera ustawa, otrzymujemy medialną papkę przyprawioną chamskimi epitetami o „prezydencie nienachalnie rozwiniętym intelektualnie” (Andrzej Rzepliński), jego niesamodzielności, postawieniu go przed Trybunałem Stanu i przyszłym chaosie w wymiarze sprawiedliwości. Po trzecie wreszcie, w lawinie komentarzy ujawnia się poczucie wyższości i pogardy, którego nie umieją ukryć niektórzy reprezentanci obozu opozycyjnego. Próżno szukać argumentów odnoszących się do meritum ustawy. Podpis pana prezydenta pod nowelą ustawy jest pretekstem dla obozu opozycyjnego do bezpardonowego personalnego ataku na niego i utrwalenia w świadomości społecznej przyprawianej mu nachalnie gęby marionetki, a nie do prawdziwej debaty nad wartością samej ustawy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts