Chemii nie było

  

Oficjalna wizyta prezydenta Francji w Polsce się odbyła i właściwie tyle wystarczy za komentarz. Pomiędzy spotykającymi się politykami nie było chemii, no może poza marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim. Macron Polaków nie uwiódł. Ale dobrze, że wizyta w końcu nastąpiła. Rozmowy i szukanie porozumienia nikomu nie zaszkodziły.

Macron przyleciał do Warszawy spóźniony, w dodatku bez małżonki, której obecność tradycyjnie ociepla relacje, ale także bez specjalnie dużej grupy biznesmenów, którzy zazwyczaj towarzyszą mu w zagranicznych wizytach. Po prostu perspektywy rozwoju współpracy gospodarczej i zbrojeniowej są dość wąskie. Paryż ma nad Wisłą poważnych konkurentów do inwestycji w swoje sztandarowe projekty energetyczne czy zbrojeniowe. Echa satysfakcji z rezygnacji z zakupu caracali słychać było, kiedy pod Pałacem Prezydenckim w Warszawie nie odpaliła prezydencka limuzyna marki Renault. To większy cios wizerunkowy dla francuskiej myśli technicznej niż raporty krytykujące słynny kontrakt. Najważniejsze, że Francja pogodziła się w końcu z tym, że według jej nomenklatury w Polsce rządzi „ultrakonserwatywna i nacjonalistyczna partia PiS”. Realizm otwiera drogę do polepszenia relacji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts