Prokuratura Rejonowa w Lęborku poinformowała 19 listopada o wszczęciu śledztwa w kierunku uśmiercenia zwierzęcia pozostającego pod ochroną gatunkową, powodując istotną szkodę, czyli z art. 181 par. 3 kk w zbiegu z ustawą o ochronie zwierząt.

Prok. Wegner powiedział wówczas, że w czasie, gdy miało dojść do zabicia żubra, koło łowieckie "Gwardia" z siedzibą w Łupawie urządziło zbiorowe polowanie. Zaznaczył, że odbywały się również indywidualne polowania.
W poniedziałek zatrzymano dwie osoby w związku ze sprawą uśmiercenia żubra w okolicy Dąbrówna. Jak podaje „Super Express’ zarzuty w sprawie usłyszało dwóch mężczyzn.

21-latek, który tłumaczył, że żubra pomylił z dzikiem – usłyszał zarzut zabicia zwierzęcia pozostającego pod ochroną gatunkową. Grożą mu dwa alta więzienia. Drugi zatrzymany – 29-latek usłyszał zarzut utrudniania postępowania. Ja podaje tvp.info miał pomagać 21-latkowi w przeniesieniu głowy zwierzęcia.

„SE” podaje, że 21-latek, któremu zarzuca się zabicie żubra to sołtys Warcimina, Remigiusz C. Miał mu odciąć głowę po wytropieniu zwierzęcia i postrzeleniu go. Chciał sprzedać go jako trofeum za 1,5 tys. zł. Głowa ważyła ponad 50 kg, więc C. poprosił kolegę o pomoc w przeniesieniu jej do samochodu.

„Sołtys nie znalazł kupca, dlatego odłożył głowę zwierzęcia w miejsce, w którym zastrzelił żubra. Po wszystkim zawiadomił policję. Tłumaczył, że szukał z kolegą poroży jeleni, kiedy trafił w lesie na martwego Pyrka”

– twierdzi „Super Express”.

Mężczyźni podejrzani są m.in. o kłusownictwo, nielegalne posiadanie broni i amunicji oraz o składanie fałszywych zeznań. Sam zarzut posiadania broni i amunicji zagrożony jest karą 10 lat pozbawienia wolności.

Okazuje się, że mężczyźni, którym postawiono zarzuty to ci sami, którzy 17 listopada zawiadomili policję o znalezieniu żubra z odciętą głową.