Czterech nastolatków w wieku od 15 do 17 lat zostało zatrzymanych w nocy z czwartku na piątek przez policjantów z wydziału do walki z terrorem kryminalnym i zabójstw Komendy Stołecznej Policji. Zatrzymani, którzy szukali w internecie informacji na temat zamachów, mieli - według śledczych - przygotowywać się do zamachu w jednej ze stołecznych szkół.

W tej sprawie szokują medialne doniesienia. Nastolatkowie mieli dokonać zamachu w technikum na warszawskiej Pradze, a jeszcze nie dawno dokonali w podwarszawskich lasach próby detonacji bomby własnej konstrukcji. Rmf24.pl podaje, że były to trzy bomby rurowe, z których dwie nie eksplodowały.

Jak informuje portal rmf24.pl, zatrzymani chcieli zdetonować ładunki wybuchowe w szkole, do której uczęszczali. Miała być to zemsta na kolegach, którzy mieli znęcać się nad nastolatkami.

Według reporterów śledczych RMF FM, zatrzymani uczniowie mieli inspirować się masakrą w Columbine High School, jedną z najtragiczniejszych zbrodni na terenie placówki oświatowej w Stanach Zjednoczonych.

20 kwietnia 1999 r. Eric Harris i Dylan Klebold - dwaj uczniowie Columbine High School w stanie Kolorado weszli do szkoły, do której uczęszczali i otworzyli ogień z broni palnej, zabijając 13 osób i raniąc 24. Sami sprawcy popełnili samobójstwo, zanim do budynku szkolnego wkroczyła policja. Ofiar zamachu mogłoby być więcej, jednak zawiodły dwie 10-kilogramowe bomby propanowe skonstruowane przez Harrisa i Klebolda i pozostawione w torbach na terenie szkolnej stołówki.

Zatrzymani nastolatkowie mieli - według relacji RMF FM - na tyle utożsamiać się z zamachowcami z Columbine, że kupili nawet identyczne ubrania jak te, w których Harris i Klebold dokonali masakry w szkole. Jeden z nich w mediach społecznościowych miał posługiwać się nazwą użytkownika "Eric Harris".