Na nic protesty "nadzwyczajnej kasty". Prezydent podpisał nowelizację ustaw sądowych

/ Aleksiej Witwicki | Gazeta Polska

  

Prezydent Andrzej Duda podpisał nowelizację m.in. prawa o ustroju sądów powszechnych i ustawy o Sądzie Najwyższym. Wiceszef kancelarii prezydenta Paweł Mucha podkreślił, że prezydent nie miał wątpliwości co do zgodności noweli z konstytucją.

O podpisaniu noweli ustaw sądowych przez Andrzeja Dudę poinformował rzecznik prezydenta Błażej Spychalski. Nowela wejdzie w życie (z wyjątkiem dwóch przepisów) po siedmiu dniach od opublikowania w Dzienniku Ustaw.

Jak wskazał w rozmowie z TVN24 Paweł Mucha, nowela była analizowana m.in. przez biuro prawa i ustroju Kancelarii Prezydenta.

"Nie wskazano w toku tej analizy, która była przeprowadzona przez biuro prawa i ustroju, ale także wynikała z analizy tych wypowiedzi, które się pojawiają w przestrzeni publicznej, żeby ustawa w jakikolwiek sposób naruszała konstytucję RP, czy żeby naruszała prawo europejskie"

- powiedział wiceszef Kancelarii Prezydenta.

Dodał, że "jest kompetencją ustawodawcy, żeby kształtować ustrój czy to sądów powszechnych, czy to dokonywać zmian w stawie o SN".

Mucha przypominał, że pojawiały się zarówno apele, w tym większości sejmowej, żeby jak najszybciej podpisać nowelę, jak i apele o zawetowanie ustawy. Ocenił, że krytyczne opinie opozycji, w tym PO, PSL-Kukiz'15 i Lewicy, nie były motywowane kwestiami merytorycznymi i prawnymi, a politycznymi.

"Prezydent to wszystko rozważył, biuro prawa i ustroju rzecz także analizowało i została podjęta przez pana prezydenta decyzja o podpisaniu tej ustawy ze wskazaniem takim, że ustawa odwzorowuje wartości konstytucyjne, nie jest sprzeczna z konstytucją"

- powiedział Mucha. Zaznaczył, że prezydent "widział także zasadność tej regulacji".

"Ona oczywiście może być skarżona, tak jak każda ustawa w trybie kontroli następczej, i tutaj to uprawnienie przysługuje czy to posłom opozycji, czy podmiotom uprawnionym w konstytucji, ale to Trybunał Konstytucyjny wypowiada się w polskim systemie prawnym o zgodności ustaw z konstytucją"

- dodał.

Mucha pytany, czy były brane pod uwagę negatywne opinie Komisji Europejskiej ws. ustawy, odparł, że "nie ma jakiejś opinii Komisji Europejskiej w sprawie tej ustawy". "Nie może być stanowiska KE w sprawie ustawy, która była procedowana czy jest w toku prac" - stwierdził.

Dodał, że jeśli chodzi o opinię Komisji Weneckiej to - jak mówił - mamy kwestie proceduralne związane z określonymi sytuacjami na gruncie statutu KW, po drugie to prezydent RP rozstrzyga co do losów ustawy, biorąc pod uwagę interes publiczny.

"Polacy są zmęczeni dyskusją na temat sędziów o sędziach" - ocenił minister Mucha. Dodał, że podpisana ustawa "porządkuje pewne kwestie, które są związane także ze statusem sędziowskim zgodnie z treścią konstytucji".

Nowelizacja, m.in. prawa o ustroju sądów, ustawy o Sądzie Najwyższym, a także o sądach administracyjnych, wojskowych i prokuraturze, wprowadza odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, za działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za działalność publiczną niedającą się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów.

Ponadto nowela wprowadza zmiany w procedurze wyboru I prezesa Sądu Najwyższego. Kandydata na to stanowisko będzie mógł zgłosić każdy sędzia SN. W razie problemów z wyborem kandydatów ze względu na brak kworum w ostatecznym stopniu planowanej procedury do ważności wyboru będzie wymagana obecność 32 sędziów SN.

Od złożenia projektu autorstwa PiS zaproponowane zmiany były krytykowane przez opozycję i część środowiska sędziowskiego. Ustawa została uchwalona przez Sejm 20 grudnia ub. roku. Senat odrzucił ją w całości; sprzeciw izby wyższej pod koniec stycznia odrzucił Sejm i ustawa została skierowana do prezydenta.

Negatywne opinie wobec zmian wyraził Rzecznik Praw Obywatelskich i Sąd Najwyższy. Ustawa, po jej uchwaleniu przez Sejm, została krytycznie oceniona przez delegację Komisji Weneckiej, która przybyła do Warszawy na zaproszenie marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego. Organ doradczy Rady Europy w wydanej w trybie pilnym opinii ocenił, że niektóre z zapisów ustawy mogą być postrzegane jako dalsze osłabienie niezależności sądownictwa w Polsce.

Posłowie KO, Lewicy i PSL-Kukiz'15 wnioskowali do Andrzeja Dudy o zwołanie spotkania w sprawie wprowadzanych zmian i apelowali o zawetowanie noweli.

Do spotkania prezydenta z przedstawicielami klubów i kół poselskich doszło w ubiegłym tygodniu. Wzięli w nim udział posłowie PiS, KO, PSL-Kukiz'15, Lewicy i Konfederacji. Po spotkaniu Paweł Mucha mówił, że jego uczestnicy wyrażali przekonanie o potrzebie reformy wymiaru sprawiedliwości, jednak akcentował różne stanowiska co do szczegółów noweli ustaw sądowych. Przedstawiciele opozycji mówili natomiast, że prezydent prawdopodobnie podpisze ustawę, a lider PO Borys Budka ocenił, że nie było żadnej pozytywnej reakcji ze strony prezydenta na apele opozycji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...


Rosja oskarża prezydenta USA o... zawłaszczanie innych planet! To nie jest żart

prezydent USA Donald Trump / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Rosyjska agencja kosmiczna Roskosmos zarzuciła prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi stworzenie podstaw do zawłaszczenia innych planet, co, zdaniem Roskosmosu, miał uczynić podpisując dekret definiujący amerykańską politykę górnictwa komercyjnego w przestrzeni kosmicznej.

Dekret podważa, według rosyjskiej agencji kosmicznej, zakres współpracy międzynarodowej w kosmosie. Zgodnie z dokumentem, USA będą próbować negocjować dwu- i wielostronne porozumienia z innymi państwami w sprawie bezpiecznego i zrównoważonego odzyskiwania i wykorzystywania zasobów kosmicznych przez sektor prywatny i publiczny.

Dekret Trumpa ma zachęcać firmy do angażowania się w takie przedsięwzięcia, ponieważ niepewność prawa do tej pory temu nie sprzyjała. W opublikowanym na stronach Białego Domu tekście czytamy, że „przestrzeń kosmiczna jest prawnie i fizycznie unikalną sferą ludzkiej aktywności i USA nie postrzegają jej jako globalnego dobra wspólnego”.

Roskosmos twierdzi, że to stanowisko przeczy pojęciu kosmosu jako należącego do całej ludzkości i ostrzega, że „próby zawłaszczenia przestrzeni kosmicznej i agresywne plany przejęcia terytoriów innych planet” utrudnią owocną współpracę między państwami.

Jak zauważa agencja Reutera, mimo nienajlepszych relacji amerykańsko-rosyjskich i licznych punktów spornych, takich jak kwestia Ukrainy czy sprawa ingerowania w wybory, współpraca kosmiczna między tymi państwami była kontynuowana.

Jakakolwiek próba prywatyzacji przestrzeni kosmicznej w takiej czy innej formie - ale trudno mi teraz powiedzieć, czy to (poniedziałkowy dekret Trumpa – przyp. red.) może być postrzegane jako próba prywatyzacji kosmosu - byłaby nieakceptowalna.
- grozi rzecznik pasowy Kremla Dmitrij Pieskow.

Jak widać „Gwiezdne QWojny” przenoszą się teraz z kinowych sal i ekranów telewizorów na polityczne salony.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts