Prok. Wegner poinformował, że zatrzymane dwie osoby mogą mieć związek ze sprawą uśmiercenia żubra, który został znaleziony - z odciętą głową - 17 listopada 2019 r. w lesie w okolicy Dąbrówna.

Dodał, że po godz. 10 powinny się rozpocząć czynności prokuratorskie z zatrzymanymi. "Na tę chwilę nic więcej nie mogę powiedzieć" – zaznaczył prok. Wegner.

Żubra z odciętą głową w lesie w okolicy miejscowości Dąbrówno (Pomorskie) znalazły 17 listopada późnym popołudniem dwie osoby. Wezwały policję. Funkcjonariusze ujawnili w tuszy zwierzęcia rany postrzałowe. Zabezpieczyli miejsce znalezienia martwego żubra, wykonali oględziny i przesłuchali pierwszych świadków. Zarówno głowa, jak i tusza zwierzęcia zostały zabezpieczone do badań.

Prokuratura Rejonowa w Lęborku poinformowała 19 listopada o wszczęciu śledztwa w kierunku uśmiercenia zwierzęcia pozostającego pod ochroną gatunkową, powodując istotną szkodę, czyli z art. 181 par. 3 kk w zbiegu z ustawą o ochronie zwierząt.

Prok. Wegner powiedział wówczas, że w czasie, gdy miało dojść do zabicia żubra, koło łowieckie "Gwardia" z siedzibą w Łupawie urządziło zbiorowe polowanie. Zaznaczył, że odbywały się również indywidualne polowania.

"Nie wykluczamy, że do zabicia żubra przyczyniły się inne osoby niż te, które brały udział w tym polowaniu zbiorowym"

– mówił prok. Wegner. Dodał, że zabezpieczona została książka polowań.

Rzecznik prasowy zarządu okręgowego w Słupsku Polskiego Związku Łowieckiego Zbigniew Zubel 19 listopada mówił, że środowisko myśliwych jest wstrząśnięte tą sprawą. "Polska przecież na całym świecie przyrodniczym, zoologicznym jest znana z wielkiego wysiłku, jaki włożyła w odtworzenie gatunku żubra. (…) Jeżeli dojdzie do ustalenia winnego czy winnych i będzie to myśliwy, to my, poza postępowaniem karnym, prowadzić będziemy odrębne postępowanie dyscyplinarne. Kara, zapewniam, będzie tylko jedna" – mówił wówczas. Zaznaczył przy tym, że żubra mogli zabić kłusownicy.