Prowadząca program zwróciła uwagę, że przed poprzednimi wyborami prezydenckimi ówczesny marszałek Sejmu ogłosił ich datę 4 lutego, pytając czy i jutro możemy spodziewać się takiej informacji.

Jedno co jest pewne, to że w tym tygodniu pani marszałek Elżbieta Witek ogłosi termin. Musi to nastąpić do 6 lutego

- powiedział Krzysztof Sobolewski. Dopytywany, czy będzie to 10 maja, jak poprzednio, odparł, że nie chciałby wchodzić w kompetencje pani marszałek, ale jest to termin zgodny z kalendarzem wyborczym.

Rozmawiano również o planowanym sztabie prezydenta Andrzeja Dudy na wybory, który planowany jest jako dwa "ciała" - programowe i organizacyjne, pod wodzą odpowiednio byłej premier Beaty Szydło i europosła Joachima Brudzińskiego.

W Prawie i Sprawiedliwości permanentnie pracują różne osoby i sztaby. Wiceprezesami partii są Beata Szydło i Joachim Brudziński. Kolejne trzy zespoły (wyborcze) pod ich skrzydłami pracowały skutecznie i nie widzę powodów by było tak dalej, jeśli doprowadzi to do kolejnej, już czwartej z rzędu zwycięskiej kampanii. Nie da się ukryć, że te osoby to krajowa czołówka

- ocenił Sobolewski.

Następnie poruszono temat wystąpień kontrkandydatki prezydenta Dudy, Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, nawiązując do słów wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego sprzed kilku dni. Terlecki pisał wówczas, że "poziom opozycyjnych banałów, które wygłasza Małgorzata Kidawa-Błońska jest tak żenujący, a liczba popełnianych błędów tak duża, że w najbliższych tygodniach jest prawdopodobna zmiana kandydata PO na prezydenta". Zapytano więc o realność takiego rozwiązania i takich planów w samej PO. 

Może nie tyle, co wewnątrz Platformy Obywatelskiej, ale są "debaty" kandydatów, którzy będą startowali przeciwko prezydentowi Andrzejowi Dudzie. A że są w tych sztabach osoby, które np. mają kierownicze stanowiska w Europejskiej Partii Ludowej, to pewnie były takie głosy, żeby tego kandydat wymienić. Każdy scenariusz jest realny. W tej chwili jednak, z tego co widzę, nie ma takiej możliwości. Co nam nie przeszkadza, po tym co mówi pani marszałek - im więcej mówi tym lepiej

- powiedział poseł PiS.

Krzysztof Sobolewski odniósł się również do wyników jednego z sondażów, w którym prezydent Andrzej Duda wygrywa, ale nie jak w innych - sporą różnicą, tylko zaledwie jednym procentem głosów i to ze sztucznie napompowanym kandydatem.

Pojawiły się różne sondaże... Z jednej pseudosondażowni, nigdzie nie rejestrowanej, nie spełniającej norm, które pozostałe - prawdziwe sondażownie - muszą spełnić. Tam jednym procentem z Prezydentem Andrzejem Duda przegrywa jeden kandydat. Nie Koalicji Obywatelskiej, nie PSL-Koalicji Polskiej (...), ale Szymon Hołownia. Ta sondażownia miała już wpadkę, że na dzień przed wyborami do europarlamentu wygrała u nich Koalicja Obywatelska

- ocenił przewodniczący Komitetu Wykonawczego PiS, nawiązując do późniejszej wygranej jego partii.