Pasażerowie komunikacji miejskiej w 11-milionowej aglomeracji Manili stracili w ubiegłym roku w korkach przeciętnie 10 dni i 17 godzin – wynika z międzynarodowego raportu TomTom Traffic Index przygotowanego przez holenderską firmę TomTom.

Według rankingu Manila jest drugim najbardziej zakorkowanym miastem na świecie po indyjskim Bengalurze. W ubiegłym roku Azjatycki Bank Rozwoju uznał stolicę Filipin za najbardziej zakorkowane miasto regionu, jako przyczyny tego faktu podając zły stan transportu publicznego i trudności administracyjne.

Autorzy rankingu wskazują, że choć zatory drogowe mogą być wskaźnikiem rozwoju gospodarczego, to jednak mogą też „kosztować gospodarkę miliardy”. Wiceprezes firmy TomTom, Ralf-Peter Schafer, powiedział, że zestawienie ma za zadanie podkreślić potrzebę użycia wszystkich dostępnych środków analizy ruchu ulicznego przy podejmowaniu najważniejszych decyzji infrastrukturalnych.

Filipińska prasa podkreśla tymczasem, że administracja prezydenta Rodrigo Duterte prowadzi publiczne inwestycje w drogi na ogromną skalę. W założeniu ma to m.in. złagodzić problem tłoku na jezdniach.

Dziennik „Philippine Daily Inquirer” powołuje się na ministra odpowiedzialnego za autostrady i roboty publiczne Marka Villara, który twierdzi, że ruch na głównej stołecznej drodze ekspresowej znanej jako EDSA (Epifanio de los Santos Avenue), może zostać zmniejszony z 400 tys. do 130 tys. pojazdów dziennie, kiedy tylko skończy się budowa najważniejszych przedsięwzięć infrastrukturalnych. Są wśród nich ponad 5,5-kilometrowy wiadukt łączący już istniejące cztero- i ośmiopasmowe trasy ekspresowe na północy aglomeracji oraz kolejny odcinek autostrady Skyway w jej południowej części. Obie inwestycje mają być gotowe jeszcze w tym roku.

Najwyższe lokaty w zestawieniu TomTom Traffic Index zajmują te miasta, w których faktyczny czas potrzebny na przejechanie danego odcinka jest o co najmniej połowę dłuższy niż byłby bez korków. Wśród pierwszych piętnastu metropolii okupujących czołówkę aż osiem to miasta w Indiach, Turcji oraz Indonezji. Wśród najgorzej zarządzających ruchem pojazdów miast są też Bogota, Moskwa, Lima, Mexico City, Bukareszt, Kijów i brazylijskie Recife.