Potwierdziły się wcześniejsze przypuszczenia, że nasi siatkarze w grupie nie trafią na potęgi. Polacy na igrzyskach w Tokio zagrają w dość łatwej grupie "A" z Japonią, Włochami, Iranem, Kanadą i Wenezuelą.

Znacznie mocniejsza wydaje się być grupa "B" z Brazylią, USA, Rosją, Argentyną, Francją i Tunezją. Do ćwierćfinału igrzysk awansują po cztery najlepsze ekipy z każdej grup. Zwycięzca trafi na czwartą drużynę drugiej grupy. Pozostałe pary wyłoni losowanie, w którym wezmą udział drużyny z miejsc drugich i trzecich.

Polscy siatkarze poznali grupowych rywali na igrzyskach. Schody zaczną się w ćwierćfinale

Bardzo prawdopodobne, że w ćwierćfinale Polacy zagrają z siatkarską potęgą z czwórki: Francja, USA, Rosja lub Brazylia. Michał Kubiak - kapitan biało-czerwonych - komentował jednak niedawno dla "Przeglądu Sportowego":

Oczywiście chcielibyśmy mieć ćwierćfinał jak najłatwiejszy, ale i tak żeby dojść do złota, trzeba wygrać ze wszystkimi po kolei. Czasami niedobrze jest mieć łatwych przeciwników na początku, bo nie jesteś do końca przygotowany na walkę na noże w decydujących meczach, co pokazały ostatnie mistrzostwa Europy. Różnie się to układa. Nie mamy do końca na to wpływu, nie możemy sobie wybierać. W ćwierćfinale trzeba będzie grać z tym, kogo nam los przydzieli.