"Mamy okres dużej zachorowalności na grypę, dlatego apeluję do wszystkich pacjentów, którzy źle się czują, mają objawy grypowe, pseudogrypowe lub zwykłe przeziębienie, ale nie mieli kontaktu z nikim, kto był w Chinach, ani sami nie byli w Chinach o kontakt ze swoimi lekarzami rodzinnymi. Nie kierujemy się z takimi objawami do szpitalnych oddziałów zakaźnych, ponieważ te oddziały o tych wszystkich pacjentów nie są w stanie zadbać i ich obsłużyć"

– prosił w piątek wiceszef resortu zdrowia.

Epidemia koronawirusa wybuchła w grudniu 2019 r. w Wuhanie w środkowych Chinach. Wirus, który wywołuje zapalenie płuc, przedostał się też do kilkunastu krajów świata.

WHO ogłosiła, że rozprzestrzenianie się koronawirusa stanowi zagrożenie zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym. W związku z tym zaleca wszystkim państwom, by podejmowały działania powstrzymujące rozprzestrzenianie się wirusa 2019-nCoV. Chodzi m.in. o monitorowanie sytuacji, wczesne wykrywanie przypadków zakażenia i identyfikowanie osób, które mogły mieć kontakt z zainfekowaną osobą.