W ubiegłym tygodniu premier zapowiedział złożenie do TK wniosku o zbadanie zgodności z konstytucją przepisów prawa, które zostały zastosowane do wydania uchwały trzech izb Sądu Najwyższego. Premier ocenił wówczas, że uchwała SN to akt, który może "doprowadzić do destabilizacji porządku prawnego".

- Zgodnie z zapowiedzią premiera Mateusza Morawieckiego w czwartek został złożony wniosek do TK. Jest on przejawem troski o to, aby zachować stabilność systemu wymiaru sprawiedliwości w Polsce i jest komplementarny do wniosku prezydenta Andrzeja Dudy

 - powiedział dzisiaj rzecznik rządu.

Jak dodał, "wniosek ma rozstrzygnąć kwestię tego, czy SN w ogóle miał kompetencje do tego, aby podważać w swojej uchwale status sędziów, bo został wykorzystany do tego przepis, który dotyczy wyłączania sędziów w konkretnych składach orzekających".

- W związku z tym Prezes Rady Ministrów uznał, że jest to niezgodne z postanowieniami konstytucji i dlatego też skierował wniosek do TK, który taką sprawę powinien rozstrzygnąć

- dodał Müller.

Jak wskazano w uzasadnianiu wniosku, premier zwrócił się do TK o zbadanie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, Kodeksu postępowania karnego i ustawy o Sądzie Najwyższym w zakresie ukształtowanym przez uchwałę trzech Izb SN z 23 stycznia. W ocenie premiera, uchwała ta została podjęta z naruszeniem przepisów.

Chodzi o uchwałę podjęta w ubiegły czwartek przez trzy Izby SN: Cywilną, Karną i Pracy, z której wynika, że nienależyta obsada SN, sądu powszechnego i wojskowego jest wtedy, gdy w jego składzie znajduje się osoba wyłoniona przez KRS w obecnym składzie.

W ubiegłym tygodniu wnioski do TK po uchwale trzech Izb SN złożył prezydent Andrzej Duda i Krajowa Rada Sądownictwa.