Publicyści Strefy Wolnego Słowa byli gośćmi Michała Rachonia, który w swoim programie w TVP Info przywołał artykuł portalu niezalezna.pl, w którym kobieta zeznaje, że jej matka wręczyła pieniądze Tomaszowi Grodzkiemu.

- Moja matka powiedziała przed gabinetem Grodzkiego, że dała mu ostatnie oszczędności, 2 tysiące złotych w kopercie, a on nas tak traktuje – powiedziała pani Dorota, która wraz z matką czekała na spotkanie z doktorem Grodzkim aż pięć godzin. Kobiety chciały uzyskać zaświadczenie po operacji.

Tomasz Duklanowski został zapytany, jak wiele świadków zeznało już ws. afery kopertowej marszałka Grodzkiego?

- Tak, tych osób zgłasza się wiele i do prokuratury i do CBA. Nie są to tylko te osoby, z którymi ja rozmawiałem. Zgłaszają się osoby, które bezpośrednio idą do organów ścigania. I dwa dni temu rozmawiałem z rzecznikiem prasowym prokuratury regionalnej w Szczecinie. On powiedział, że badanych jest już dziesięć zdarzeń korupcyjnych ze Szpitala Szczecin-Zdunowo. Ale świadków jest dużo więcej, już może ponad 20 osób w tej chwili. Osób, które opowiadają historie korupcyjne dotyczące szpitala Szczecin-Zdunowo

- powiedział dziennikarz niezalezna.pl.

Redaktor Rachoń o komentarz do słów opozycji, która przedstawia aferę kopertową jako „atak na Senat”, poprosił też Piotra Lisiewicza.

- Oczywiste jest, że te panie, które opowiadają o swojej mamie czy o swoich najbliższych, to są zwykle agentki PiS-u. Podstawione przez prawdopodobnie PiS-owskie służby specjalne. Jest to wielki spisek uknuty wokół Tomasza Grodzkiego, który nie ma nic wspólnego z tym co on wówczas robił. W ogóle pomysły, że lekarze w latach 90-ch czy wczesnych 2000-ch brali jakiekolwiek łapówki to są brednie wyssane z palca. Taki obraz z tych opowieści opozycji wynika

- ocenił ironicznie Piotr Lisiewicz.

- Wystarczy posłuchać głosów tych kobiet, co one mówią, z jakim przyjęciem. Mając świadomość, że ryzykują. Prosta sprawa – Człowieku, jeżeli brałeś łapówy i jeśli brałeś je wyjątkowo w sposób brzydki, jak tamci świadkowie coraz liczniejsi zeznają, to nie pchaj się do polityki. A na pewno nie bądź marszałkiem Senatu, bo jeżeli jesteś marszałkiem Senatu to możesz być podatny na najróżniejszy szantaż. Jak ja zobaczyłem Tomasza Grodzkiego, który się spotyka z ambasadorem Federacji Rosyjskiej Panem Andriejewem w sytuacji, w której mówi, że będzie tworzył dobrą atmosferę w Polsce. Za chwilę widzimy tę dobrą atmosferę, to każdemu się nasuwa to, że skoro są na Ciebie haki, to może robisz to z takich powodów. Pomyłką jest to, że Tomasz Grodzki jest w polskiej polityce i Platforma też to w pewnym momencie dostrzeże. Bo tak się w kółko nie da. Kiedy są kolejne osoby i ludzie, którzy zeznają w prokuraturze pod przysięgą. To nie jest dla zwykłego człowieka… Być może dla polityków, skłamać pod przysięgą to jest chlebem powszednim. Dla zwykłych ludzi na pewno nie. Więc nasuwa się, że chyba Tomasz Grodzki powinien to przerwać, bo on jest jedyną osobą, która może przerwać ten serial

- podsumował.