Organizatorem zaplanowanej na 8 lutego demonstracji jest Komitet Suwerenni. O powody zorganizowania demonstracji zapytaliśmy Adama Borowskiego, znanego opozycjonistę z czasów PRL, przewodniczącego warszawskiego "Klubu Gazety Polskiej". 

- Komitet tworzą i popierają ludzie, którzy pragną sprawiedliwego wymiaru sprawiedliwości. Chcą dokończenia reformy, którą próbuje zablokować opozycja . Nasza demonstracja jest wsparciem - i dla pana prezydenta i dla Trybunału Konstytucyjnego, który stoi na straży zgodności działań z konstytucją

- mówi w rozmowie z Niezalezna.pl.

Jak dodaje, w demonstracji swój udział zapowiadają nie tylko klubowicze. Chęć udziału w publicznym poparciu dla reformy wymiaru sprawiedliwości deklarują ludzie z całej Polski. Cel mają tylko jeden. 

- Jest też dużo ludzi spoza Klubów, którzy są również poszkodowani, od lat próbują dojść do sprawiedliwości, a nie mogą przez ludzi takich jak członkowie Sądu Najwyższego, jak pan Juszczyszyn czy inni. Chcemy dokończenia reformy wymiaru sprawiedliwości. To jest warunek, by nasza ojczyzna była ojczyzną sprawiedliwą dla swoich obywateli - to jest po pierwsze. Po drugie, żeby była ojczyzną suwerenną i żeby była silnym państwem, dlatego, że wielką prawdę mówi napis na budynku Sądu Najwyższego, że sprawiedliwość jest siłą i ostoją mocy Rzeczpospolitej. Jeśli sprawiedliwości nie ma, to Rzeczpospolita nie jest ani mocna, ani silna, tylko jest po prostu państwem słabym. Chcemy by obywatele byli równi wobec prawa, w tym również sędziowie z Sądu Najwyższego i ze wszystkich innych sądów

- powiedział Borowski. 

Znany opozycjonista z czasów PRL 8 lutego stanie na czele demonstracji w obronie reformy sądownictwa. Dlaczego zdecydował się na ten ruch?

- Będę przewodniczył temu wydarzeniu, bo od pierwszego złożenia projektów ustaw reformujących sądy, wspierałem tę reformę, wspieram dalej i widzę zagrożenia, które się pojawiają, bo ta nadzwyczajna kasta bez walki nie zrzeknie się swoich nie przysługujących im przywilejów. W związku z tym ta walka trwa i będzie trwała do ostatniego dnia, kiedy sędziowie pogodzą się z reformą i będą mogli być pociągani do odpowiedzialności za przestępstwa i wykroczenia przed sądem, jakim jest Izba Dyscyplinarna. Żaden uczciwy sędzia nie musi obawiać się Izby Dyscyplinarnej, bo nie będzie powodów do stawiania wniosku o poniesienie odpowiedzialności. Mogą się bać wyłącznie ludzie, którzy prawo łamią. Oni mają podstawy do obaw

- podsumował. 

Demonstracja w obronie reformy sądów odbędzie się 8 lutego 2020 roku o godzinie 12.00 w Warszawie, przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego. Warto już teraz zarezerwować sobie termin!