Tusk podpisze konwencję zagrażającą rodzinie

  

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom premier ogłosił, że rząd bez zastrzeżeń podpisze proponowaną przez Radę Europy konwencję ws. zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Konferencja Episkopatu Polski zwraca uwagę na zagrożenia, jakie niesie bezkrytyczne przyjęcie konwencji.

O niepodpisywanie konwencji apelowały liczne środowiska obrońców życia, prorodzinne i organizacje kobiece. Episkopat jest zaniepokojony tym, że w tak ważnej sprawie w ramach debaty publicznej wysłuchane zostały jedynie kobiety o poglądach lewicowych skupione w ramach Kongresu Kobiet.

- Należy podkreślić, że konwencja, choć poświęcona jest istotnemu problemowi przemocy wobec kobiet, zbudowana jest na ideologicznych i niezgodnych z prawdą założeniach, których w żaden sposób nie można zaakceptować. Wskazuje ona, że przemoc wobec kobiet jest systemowa, jej źródłami zaś są religia, tradycja i kultura czytamy w oświadczeniu Konferencji Episkopatu Polski.

Duży niepokój wzbudza także nałożenie na sygnatariuszy konwencji obowiązku edukacji i promowania „niestereotypowych ról płci”, a co za tym idzie homoseksualizmu i transseksualizmu.

– Łączenie słusznej zasady przeciwdziałania przemocy z próbą niebezpiecznej ingerencji w system wychowawczy i wyznawane przez miliony rodziców w Polsce wartości jest bardzo niepokojącym sygnałem – uważają przedstawiciele Konferencji Episkopatu Polski.

Wielu ekspertów zwraca uwagę, że w polskim prawodawstwie istnieją już odpowiednie mechanizmy zwalczania przemocy i agresji wobec kobiet, a Kościół katolicki od wielu lat prowadzi placówki dla ofiar przemocy w rodzinie. Konferencja Episkopatu Polski apeluje do rządu, aby zamiast podpisywać proponowaną przez Radę Europy konwencję, dofinansować już istniejące placówki i fundacje wspierające ofiary przemocy w rodzinie i skoncentrować się na realizacji programów wychowawczych opartych na wzajemnym szacunku i współdziałaniu obu płci.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze


Wczytuję komentarze...

Warszawa: Zarząd Dróg Miejskich odmówił montażu świateł w miejscu śmiertelnego wypadku

Przejście przy ul. Sokratesa / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Zarząd Dróg Miejskich (ZDM) w Warszawie odmówił zamontowania świateł na przejściu przez ul. Sokratesa w Warszawie, gdzie w niedzielę doszło do śmiertelnego wypadku. Mieszkańcy wnioskowali o założenie sygnalizacji świetlnej już w 2014 r.

Mieszkańcy budynków przy ul. Sokratesa w Warszawie już w lutym 2014 r. wystąpili z wnioskiem do ZDM o wykonanie sygnalizacji świetlnej. "Prośba nasza jest podyktowana troską o bezpieczeństwo korzystających z przejścia mieszkańców okolicznych budynków, przy tym przede wszystkim dzieci uczących się w pobliskiej szkole" – napisał w imieniu Wspólnoty Mieszkaniowej Sokratesa 5, 5A, 5B administrator budynków.

W marcu ZDM odpowiedział, że zanim podejmie decyzję o budowie świateł, musi przeprowadzić analizę bezpieczeństwa i warunków ruchu. Kolejny wniosek w sprawie świateł na pasach został skierowany w kwietniu 2014 r. ZDM znów informował o konieczności przeprowadzenia analiz. W maju tego roku ZDM poinformował przedstawicieli wspólnoty mieszkaniowej, że analiza "nie wykazuje konieczności zastosowanie sygnalizacji świetlnej na przejściu dla pieszych przy ul. Sokratesa w rejonie w rejonie numeru 7".

Mieszkańcy nie dawali za wygraną. Nadal pisali do ZDM. Odpowiedź była wciąż taka sama. "(…) wykonana analiza bezpieczeństwa i warunków ruchu (…) nie wykazuje konieczności zastosowanie sygnalizacji świetlnej na w.w. przejściu dla pieszych" – czytamy w piśmie ZDM z grudnia 2014 r.

Dzięki inicjatywie mieszkańców – w ramach funduszu partycypacyjnego – przy przejściu mają zostać zamontowane punktowe diodowe elementy świecące

– poinformował PAP jeden z mieszkańców budynku przy Sokratesa.

W niedzielę na ulicy Sokratesa samochód marki bmw potrącił pieszego, który przechodził przez ulicę. Mężczyzna zmarł mimo podjętej reanimacji. Dziecko trafiła do szpitala. Kierowca był trzeźwy.Według świadków, którzy relacjonowali przebieg wypadku w mediach, auto uderzyło w pieszych z ogromną siłą, a 33-letni mężczyzna w ostatniej chwili pchnął wózek z dzieckiem oraz żonę w stronę chodnika, ratując im życie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl