Na razie planuje się odpowiednie próby.

"Chcemy zobaczyć, czy będzie to działało oraz ustalić, gdzie i czy w ogóle należy to zainstalować"

- wyjaśnił minister.

Zdaniem greckiej prasy, z technicznego punktu widzenia chodzi tu o sprzęt analogiczny do tego, jaki wykorzystuje się przy zbieraniu zalegającej na powierzchni morza ropy naftowej. Przetarg na jego dostawę resort obrony ogłosił na swej stronie internetowej w środę. Obserwatorzy w Atenach powątpiewają jednak, czy pływające bariery będą dla migrantów przeszkodą nie do pokonania.

Nowy prawicowy rząd Grecji przyspieszył w ostatnich miesiącach rozpatrywanie wniosków azylowych, chce zwiększyć personel policji granicznej o 1200 funkcjonariuszy oraz buduje zamknięte obozy rejestracyjno-deportacyjne na wyspach wschodniej części Morza Egejskiego.

Biuro Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców odnotowało znaczny wzrost liczby migrantów, przedostających się nielegalnie z Turcji do Grecji. W ubiegłym roku było ich 74,6 tys., natomiast w roku 2018 tylko 50,5 tys. Przewidziane na zaledwie około 7,5 tys. osób obecne obozy rejestracyjne na wyspach Lesbos, Chios, Samos, Leros i Kos są dramatycznie przepełnione.