Oparty na biografii francuskiego oficera Alfreda Dreyfusa film Romana Polańskiego pt. "Oficer i szpieg" otrzymał aż 12 nominacji do Cezarów - jednej z najważniejszych nagród filmowych, nazywanych "francuskimi Oscarami". 

Wcześniej środowiska feministyczne domagały się dyskwalifikacji obrazu z konkursu ze względu na ciążące na reżyserze zarzuty dotyczące gwałtu i molestowania seksualnego. Przewodniczący francuskiej akademii filmowej Alain Terzian stwierdził jednak, że  w kwestii nagród „nie powinno się zajmować moralnego stanowiska”.

Deszcz nominacji dla polskiego reżysera wywołał kolejne protesty ze strony feministek. "Gdyby gwałt był sztuką, Polańskiemu należałyby się wszystkie Cezary" - czytamy w ostrym wpisie na Twitterze autorstwa grupy Osez le feminisme. Środowiska feministyczne już zapowiedziały demonstrację w dniu wręczenia statuetek, czyli 28 lutego.