Terlecki podczas potkania z dziennikarzami w Sejmie przyznał, że przedstawiciele klubu PiS wzięli udział w spotkaniu z prezydentem "po to, by jeszcze raz potwierdzić opinię na temat sytuacji w wymiarze sprawiedliwości".

Bardzo mocno i stanowczo (chcieliśmy na spotkaniu z prezydentem) zaakcentować nasze zdanie, że prawo musi być przestrzegane, Konstytucja musi być przestrzegana, a środowisko, które jest do tego najbardziej zobowiązane, to środowisko sędziów

- podkreślił Terlecki.

O spotkanie wnioskowali wspólnie posłowie KO, Lewicy i PSL-Kukiz'15 po tym, jak Sejm w ubiegły czwartek odrzucił sprzeciw Senatu wobec nowelizacji ustaw sądowych rozszerzającej odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów. Wyrazili wówczas oczekiwanie, że prezydent zawetuje nowelizację, która teraz czeka na jego decyzję.

Klub PiS reprezentował wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. Do Pałacu przybyli też szef klubu Koalicji Obywatelskiej Borys Budka oraz mecenas Sylwia Gregorczyk-Abram ze stowarzyszenia Wolne sądy.

W spotkaniu uczestniczył przewodniczący klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski oraz wicemarszałek Sejmu, lider SLD Włodzimierz Czarzasty. Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz oraz poseł Stanisław Tyszka reprezentowali klub PSL-Kukiz15, a Jakub Kulesza i Krzysztof Bosak - Koło Konfederacja.