Drużyna z Jastrzębia–Zdroju sześć lat wcześniej w Ankarze zajęła trzecie miejsce w turnieju finałowym Ligi Mistrzów. W półfinale przegrała wtedy z Halkbankiem 0:3, a w meczu o trzecią pozycję wygrała z Zenitem Kazań 3:1. Z tamtego składu w śląskim zespole pozostał jedynie libero Jakub Popiwczak.

Tym razem polska drużyna wygrała z gospodarzami zdecydowanie, pewnie i szybko. Przewaga siatkarzy trenera Slobodana Kovaca nie podlegała dyskusji. Miejscowi mieli problemy z przyjęciem zagrywki, przebiciem się przez jastrzębski blok, mylili się w ataku.

Jastrzębski Węgiel rozbił Halkbank w Ankarze

W każdym z setów trzeci zespół poprzedniego sezonu ekstraklasy wypracowywał wyraźną przewagę i potrafił utrzymać ją do końca. Trener Halkbanku brał przerwy, rotował składem, jednak nie przyniosło to żadnych efektów.

Różnica między obu zespołami najbardziej była widoczna w trzeciej partii, którą jastrzębianie zaczęli od prowadzenia 5:1, a skutecznym blokiem popisał się nawet rozgrywający Lukas Kampa. W końcówce po polskiej stronie siatki grali już głównie zmiennicy, a trwający 72 minuty mecz skończył atakiem Jakub Bucki. Teraz drużynę trenera Kovaca czeka rewanż z Zenitem u siebie i na koniec wyjazd do Maaseik.

Halkbank Ankara – Jastrzębski Wegiel 0:3 (18:25, 18:25, 15:25)