Premier Malezji Mahathir Mohamad powiedział w poniedziałek, że zakaz wydawania wiz osobom z regionów Chin, gdzie szerzy się epidemia, ma pomóc w zapanowaniu nad dalszymi zakażeniami. Dodał, że rząd nie ma na razie planów wprowadzenia całkowitego zakazu przyjazdów podróżnych z Chin; otwarto jednak dla nich osobne punkty imigracyjne.

We wtorek pełniący funkcję głównego inspektora sanitarnego Dr Noor Hisham Abdullah przedstawił listę kilkudziesięciu termicznych skanerów umieszczonych na wszystkich przejściach granicznych w Malezji. Urządzenia mają wykrywać podróżnych z gorączką. Każda osoba, u której podejrzewa się zakażenie koronawirusem, zostanie wstępnie zbadana w specjalnym pomieszczeniu, a następnie odesłana do jednego z 26 szpitali wskazanych przez ministerstwo zdrowia. Jak dodał ekspert, podejrzane przypadki będą monitorowane przez cały okres inkubacji wirusa wynoszący około 14 dni.

W sobotę policja zatrzymała na lotnisku w mieście Johor Bahru trzyosobową rodzinę z Kantonu. Wcześniej dwoje rodziców bez zgody lekarzy opuściło szpital; nie zgodzili się na kwarantannę swojej 2-letniej córki, u której wykryto wirusową gorączkę.

W Malezji do poniedziałku potwierdzono cztery przypadki zakażenia koronawirusem z Wuhan, stolicy prowincji Hubei. W sąsiedniej Tajlandii odnotowano siedem przypadków, pięć w Singapurze, dwa w Wietnamie i jedno w Kambodży. Po trzy zakażenia potwierdzono w Korei Południowej, Japonii i na Tajwanie. We wtorek Filipiny wprowadziły całkowity zakaz przyjazdów podróżnych z Chin