Kolegium krakowskiego sądu okręgowego w poniedziałkowej uchwale powołało się na uchwałę Sądu Najwyższego z 23 stycznia, z której wynika m.in. że w sądzie powszechnym nienależyta obsada sądu ma miejsce, gdy w składzie sędziowskim uczestniczy sędzia wyłoniony przez obecną KRS, jeżeli wadliwość procesu powoływania go prowadzi, w konkretnych okolicznościach, do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności.

W związku z uchwałą SN, kolegium SO w Krakowie wezwało członków-sędziów KRS wybranych - jak napisano - "w sposób sprzeczny z Konstytucją do natychmiastowej rezygnacji z funkcji pełnionych w tym organie". Ponadto wezwało prezesów sądów w okręgu krakowskim, aby "zarządzili wstrzymanie przydziału spraw wszystkim sędziom powołanym na wniosek obecnej Krajowej Rady Sądownictwa".

"Podjęliśmy tę uchwałę w poczuciu odpowiedzialności za obywatela, który przychodzi do sądu, dlatego, że wychodzenie sędziów na salę, wydawanie orzeczeń będzie pogłębiać chaos"

- powiedział sędzia krakowskiego sądu i członek kolegium Waldemar Żurek.

Jego zdaniem badanie, czy sędzia był niezawisły przy powołaniu, będzie wymagać sprawdzenia szeregu czynników. "Uważamy, że tak jest o wiele lepiej dla stron, bo mają pewność prawa. To jest rzecz niezbędna, kiedy przychodzi się do sądu” - uzasadnił Żurek.

23 stycznia trzy izby SN - Cywilna, Karna i Pracy zajęły się zagadnieniem prawnym przedstawionym przez I prezes SN Małgorzatę Gersdorf. Chodziło o rozstrzygnięcie powstałych po wyroku TSUE z listopada ub.r. rozbieżności w orzecznictwie dotyczących udziału w składach sędziowskich osób wyłonionych przez KRS w nowym składzie.

Z uchwały, oprócz kwestii dotyczących nienależytej obsady sądu w sądzie powszechnym, wynika też, że nienależyty jest skład Sądu Najwyższego jeśli bierze w nim udział sędzia wyłoniony przez Krajową Radę Sądownictwa ukształtowaną w trybie zapisanym obecnie w ustawie o KRS.

Uchwała nie ma zastosowania do orzeczeń wydanych przez sądy przed dniem jej podjęcia oraz do orzeczeń, które zostaną wydane w toczących się w tym dniu postępowaniach na podstawie Kodeksu postępowania karnego przed danym składem sądu. Wyjątkiem są orzeczenia Izby Dyscyplinarnej SN. Uchwała ma zastosowanie do orzeczeń tej Izby bez względu na datę ich wydania.

W posiedzeniu nie uczestniczyli sędziowie z Izby Dyscyplinarnej i Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN oraz siedmioro sędziów z Izby Cywilnej SN. Uchwała została podjęta przy udziale 59 sędziów; zgłoszone zostało do niej sześć zdań odrębnych. Jak zaznaczył w uzasadnieniu sędzia Włodzimierz Wróbel, uchwała nie jest o sędziach, tylko o sądzie. Podkreślano, że uchwała nie dotyczy też uprawnień prezydenta. Rzecznik SN sędzia Michał Laskowski powiedział, że uchwała ma moc zasady prawnej i wiąże wszystkie składy SN. Zaznaczył przy tym, że "dotychczas było tak, że reguły przedstawiane przez SN były brane pod uwagę przez wszystkie sądy powszechne".

Ministerstwo Sprawiedliwości oświadczyło w czwartek, że uchwała SN nie wywołuje skutków prawnych, została wydana z rażącym naruszeniem prawa. Według resortu narusza ona m.in. art. 179 Konstytucji RP, który stanowi, że sędziowie są powoływani przez Prezydenta Rzeczypospolitej, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, na czas nieoznaczony.