Szefowi rządu towarzyszy m.in. małżonka, Iwona Morawiecka.

Morawiecki wizytę rozpocznie od odwiedzenia Miejsca Pamięci i Edukacji Historycznej Domu Konferencji w Wannsee. Następnie złoży wizytę w Instytucie Pileckiego.

Wieczorem premier wraz z kanclerz Niemiec wezmą udział w uroczystym koncercie charytatywnym organizowanym w Operze Państwowej w Berlinie z okazji obchodów 75. rocznicy wyzwolenia Auschwitz-Birkenau. Dochód z koncertu zasili konto Fundacji Auschwitz–Birkenau.

Misją założonej w 2009 r. Fundacji Auschwitz-Birkenau jest zabezpieczenie wszystkich autentycznych pozostałości po Auschwitz-Birkenau. Dzięki wsparciu 38 państw, a także osób prywatnych możliwe jest finansowanie prac konserwatorskich w Miejscu Pamięci. Twórcą i fundatorem Fundacji był prof. Władysław Bartoszewski. Jak podaje na swojej stronie Fundacja, na samym początku jej istnienia niemiecki rząd generalny oraz landy wsparły ją kwotą 60 milionów euro. Podczas swojej ubiegłorocznej wizyty w Miejscu Pamięci, z okazji 10-lecia organizacji niemiecka kanclerz Angela Merkel zadeklarowała wpłatę kolejnych 60 mln euro.

- Przed rozpoczęciem koncertu upamiętniającego 75. rocznicę wyzwolenia byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz – Birkenau premier Morawiecki wygłosi przemówienie

- mówił przed wylotem rzecznik rządu Piotr Müller.

Niemcy założyli obóz Auschwitz w 1940 r., aby więzić w nim Polaków. Od 1942 r. stał się on największym miejscem zagłady europejskich Żydów. W Auschwitz niemieccy naziści zgładzili co najmniej 1,1 mln ludzi, głównie Żydów, a także Polaków, Romów, jeńców sowieckich i osoby innej narodowości. 27 stycznia 1945 r. obóz został oswobodzony przez żołnierzy Armii Czerwonej. 27 stycznia obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu, ustanowiony w 2005 roku przez Zgromadzenie Ogólne ONZ.

W drugim dniu wizyty w Berlinie – jak wskazał rzecznik rządu – premier Morawiecki spotka się z kanclerz Merkel na śniadaniu roboczym. - Tematami spotkania będą bieżące wyzwania polityki europejskiej - przyszłość Unii, a także polityka klimatyczna i nowy budżet UE – powiedział Müller.

- Ponadto poruszone zostaną najistotniejsze kwestie dotyczące stosunków dwustronnych, w tym aktualne problemy i postulaty środowisk polonijnych w Niemczech

- dodał rzecznik rządu.

W sobotę szef Rady Europejskiej Charles Michel zapowiedział, że na 20 lutego zwoła specjalny szczyt UE ws. unijnego budżetu na lata 2021-2027. Michel podkreślił, że jest w pełni świadomy, że negocjacje te należą do najtrudniejszych, z jakimi UE musi się zmierzyć.

Po grudniowym szczycie unijnym Michel przejął prowadzenie negocjacji w tej sprawie od fińskiej prezydencji, która, tak jak poprzednie prezydencje, nie była w stanie doprowadzić do zbliżenia stanowisk podzielonych stolic.

W sporze po jednej stronie są płatnicy netto, czyli kraje, które więcej wpłacają do unijnego budżetu, niż z niego wypłacają, z Niemcami, Holandią, Danią i Finlandią na czele. Państwa te chciałyby, aby limit wydatków na następne siedem lat odpowiadał ok. 1 proc. połączonego dochodu narodowego brutto (DNB) 27 państw członkowskich.

Po drugiej stronie jest licząca 17 państw grupa tzw. przyjaciół polityki spójności, która sprzeciwia się cięciom, wskazując, że różnice w rozwoju między poszczególnymi regionami w UE są tak duże, że nie można zmniejszać wydatków na ten cel i ogólnie budżetu UE. W skład tej grupy, poza Polską, wchodzą: Bułgaria, Rumunia, Węgry, Czechy, Słowacja, Łotwa, Litwa, Estonia, Grecja, Chorwacja, Włochy, Portugalia, Malta, Cypr, Słowenia i Hiszpania.