Latem 2018 r. 27-letnia wokalistka mająca za sobą kilka odwyków przedawkowała i otarła się o śmierć. Od tamtej pory ograniczała swoją obecność w mediach. Wielki powrót zaplanowała na niedzielną galę Grammy 2020.

To właśnie tam zaśpiewała swój najnowszy singiel "Anyone". Utwór został nagrany zaledwie cztery dni przed tym, jak została hospitalizowana po przedawkowaniu narkotyków. Jak relacjonuje pudelek.pl, występ był bardzo emocjonalny. Już na samym początku Demi wybuchnęła płaczem. Szybko otarła jednak łzy i kontynuowała śpiewanie.

Mówiłam do mojej wyobraźni, zaufałam alkoholowi (...) Mam dość pustej rozmowy, bo nikt mnie już nie słyszy

- śpiewała Lovato w zwrotce.

Po zakończonym występie niemal cała hala Staples Center zaserwowała jej owacje na stojąco.

Kilka dni temu Demi udzieliła też pierwszego od ponad roku wywiadu. Podczas rozmowy przyznała, że zanim przedawkowała, napisała utwór, który był "płaczem o pomoc". Chodziło jej właśnie o singiel "Anyone".