Sprawę na portalu niezalezna.pl opisywaliśmy 21 stycznia br. Nie było wówczas wiadomo, kto oddawał strzały i z jakiej broni. Wówczas cała sprawa miała dalece bardziej złowrogi charakter.

Do zdarzenia doszło 18 stycznia. Ze zgłoszenia wynikało, że ktoś miał strzelać z broni pneumatycznej do księży idących z wizytą duszpasterską.

Sprawców, w wieku 13 i 15 lat, ustalił dzielnicowy.

Chłopcy strzelali z mieszkania jednego z nich. Jak ustalono, 15-latek strzelił w kierunku księdza, drugi jak twierdzi, strzelał do pobliskich drzew

- powiedział w poniedziałek oficer prasowy rzeszowskiej policji nadkomisarz Adam Szeląg.

Dodał, że z rozmowy z jednym z nich nie wynika, aby celowali do innych osób. "Nastolatkowie strzelali plastikowymi kulkami z repliki pistoletu i rewolweru, w których materiałem miotającym był gaz CO 2. Przedmioty te zabezpieczyli policjanci" – wyjaśnił Szeląg.

Zebrany w sprawie materiał dowodowy policja przekaże do Sądu Rodzinnego w Rzeszowie.