Dzisiaj na terenie byłego niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz odbędą się uroczystości 75. rocznicy jego wyzwolenia. W wydarzeniu wezmą udział Ocaleni z holocaustu, a także wysocy przedstawicieli ponad 50 państw.

O szczegółach dzisiejszego wydarzenia w programie Michała Rachonia "#Jedziemy" mówił wiceminister spraw zagranicznych, Marcin Przydacz.

- Głównymi gośćmi wydarzenia odbywającego się w Międzynarodowy Dzień Pamięci o Ofiarach Holokaustu będa Ocaleni, będą ci, którzy przeżyli tę wielką tragedią i to do nich będzie zwracał się przede wszystkim prezydent Andrzej Duda, jako kustosz pamięci tego wydarzenia, jak i całej drugiej wojny światowej - mówił wiceminister.

- Będą również przemawiać sami Ocaleni. To jest ta różnica między odbywającym się od wielu lat wydarzeniem w Muzeum Auschwitz a takimi wpadkowymi, wyjątkowymi wydarzeniami, jak to w Jad Waszem - czyli pod konkretnych politycznych aktorów. Tutaj ten scenariusz jest znany. Ocaleni będą mogli przekazać swój "message" światu, stanowiący - jak rozumiem - po pierwsze, o tym, aby nie zapomnieć, a po drugie - nie dopuścić nigdy więcej do tego typu tragedii

- dodał Marcin Przydacz.

Pytany o przemówienie prezydenta Andrzeja Dudy podczas uroczystości, wiceszef MSZ zaznaczył, że na pewno odwoła się on do hasła "Prawda, która nie może umrzeć". Pod takim hasłem opublikowany został w wielu prestiżowych mediach tekst prezydenta z okazji Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu.

- My stoimy na fundamencie prawdy w obliczu jej zagrożenia, w sytuacji, gdy są siły, państwa, z całą swoją machiną, reinterpretujące historię, próbujące narzucać tę fałszywą wizję. Prawda sama się nie obroni. Prawda jest bezbronna, jeżeli my - jako jej strażnicy - nie będziemy dopuszczać do głosu tych, którzy to przeżyli, tak, by oni mogli tej prawdy bronić. Sama z siebie w tej sytuacji może się nie obronić

- mówił wiceminister spraw zagranicznych.

- Takiego ryzyka na chwilę obecna nie ma. Jak widzimy po reakcjach świata, także tych politycznych, świat zachodni stoi na stanowisku prawdy, i chcemy, żeby podczas uroczystości bardzo silnie ona wybrzmiała

- dodał Przydacz.