Prof. Sadurski dwukrotnie pozwany przez TVP. Chodzi m.in. o jego słowa o "Goebbelsowskich mediach"

/ Wojciech Sadurski / youtube.com/screenshot/Wideo Wyborcza.pl

  

TVP pozwała prof. Wojciecha Sadurskiego o naruszenie dóbr osobistych i zniesławienie. Dwie rozprawy: w postępowaniu cywilnym i karnym mają się odbyć 28 stycznia i 4 lutego - podał wiceprezes Towarzystwa Dziennikarskiego, Jan Ordyński.

Pozwy zostały złożone w związku z komentarzem zamieszczonym przez prof. Sadurskiego 16 stycznia 2019 na Twitterze, wzywającym polityków opozycyjnych do nieprzekraczania „progów Goebbelsowskich mediów” po tym, jak Paweł Adamowicz „został zaszczuty przez rządowe media”.

Jak informuje Ordyński, TVP zarzuca pozwanemu naruszenie dóbr osobistych spółki (art. 23 i 24 kodeksu cywilnego) przez rozpowszechnianie „nieprawdziwych, nierzetelnych”, a także „obraźliwych” informacji oraz naruszenie „dobrego imienia i renomy” TVP, co może skutkować podważeniem „autorytetu i rangi na rynku medialnym”.

TVP domaga się usunięcia wpisu, przeprosin zamieszczonych na stronie głównej Onet.pl przez kolejne 72 godziny, a także w serwisie Twitter, zapłaty 20 tys. zł na Fundację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, 20 tys. zł na Towarzystwo Przyjaciół Chorych Hospicjum w Białymstoku, a także pokrycia przez prof. Sadurskiego kosztów procesu i kosztów prawnych TVP. Rozprawa odbędzie się 28 stycznia.

Z kolei 2 lutego Sąd Rejonowy w Warszawie ponownie rozpatrzy sprawę w postępowaniu karnym wytoczonym Sadurskiemu przez TVP. Nadawca wniósł akt oskarżenia z art. 212 par. 1 i 2 kodeksu karnego o to, że publicysta i prawnik "publicznie, za pomocą środków masowego komunikowania, dopuścił się w sposób umyślny i z góry powziętym zamiarem, zniesławienia TVP".

18 marca 2019 Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa XIV Wydział Karny wydał postanowienie o umorzeniu postępowania przeciwko Sadurskiemu uznając, że jego wypowiedź nie odnosiła się wprost do TVP S.A i była komentarzem dziennikarskim, nie miała więc znamion czynu zabronionego. 

Oskarżyciel złożył zażalenie do Sądu Okręgowego i teraz sprawą ponownie zajmie się Sąd Rejonowy. Jak zaznacza Ordyński, przestępstwo z art. 212 par. 1 i 2 kodeksu karnego jest zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. W tej sprawie TVP domaga się też nawiązki w wysokości 10 tys. zł. na rzecz WOŚP.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Powiązania mordercy Czeczena z Berlina z rosyjskimi służbami FSB

zdjęcie ilustracyjne / RIA Novosti archive, image #421316 / Andrey Stenin / CC-BY-SA 3.0 / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)

  

Rosjanin podejrzewany o zabójstwo w Berlinie pochodzącego z Gruzji Czeczena Zelimchana Changoszwilego odwiedzał bazy szkoleniowe Centrum Specjalnego Przeznaczenia Federalnej Służby Bezpieczeństwa (CSP FSB) – wynika ze wspólnego śledztwa mediów.

Z billingów telefonu komórkowego Rosjanina Wadima Krasikowa wynika, że przez dłuższy czas w 2019 r. przebywał on w bazach szkoleniowych CSP FSB i często kontaktował się z pracownikami pododdziału elitarnej jednostki antyterrorystycznej rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa Wympieł – ustaliły „Insider”, „Bellingcat” i „Spiegel”.

W szczególności Krasikow miał kontakty z szefem funduszu charytatywnego Wympiełu Eduardem Biendierskim, który stoi także na czele rosyjsko-irackiej rady handlowej i dysponuje prawem do ochrony rosyjskich obiektów naftowych w Iraku. Billing wykazał, że na kilka miesięcy przed zabójstwem Changoszwilego rozmowy telefoniczne między Krasikowem i Biendierskim nasiliły się.

Na przykład rozmawiali oni 3 lipca, gdy – jak stwierdzono w śledztwie – Krasikow wrócił z Briańska, gdzie wyrobił fałszywy paszport na nazwisko Wadima Sokołowa. Według niezależnej telewizji Dożdż u przypuszczalnego zabójcy Changoszwilego znaleziono paszport właśnie na to nazwisko. Mężczyźni rozmawiali też 28 lipca, po otrzymaniu przez Krasikowa dokumentów o zatrudnieniu w celu załatwienia wizy.

Biendierski powiedział „Insiderowi”, że nie zna Krasikowa, i odmówił dalszych komentarzy. W raporcie z medialnego śledztwa napisano, że w 2019 r. Krasikow 8 razy odwiedzał bazę CSP FSB w Bałaszysze w obwodzie moskiewskim, przy czym po raz ostatni 8 sierpnia – kilka dni przed odjazdem do Europy. W ciągu tego roku bywał też w bazach szkoleniowych w Bałaszysze i wiosce Awierkijewo oraz w biurze stowarzyszenia Wympieł-A i w budynku przy prospekcie Wiernadskiego 12, w którym znajduje się Narodowe Centrum Antyterrorystyczne i centrum analityczne FSB.

Changoszwili brał czynny udział w drugiej wojnie czeczeńskiej w oddziale dowódcy polowego Szamila Basajewa. Podczas rosyjskiej agresji na Gruzję w 2008 roku zorganizował oddział 200 ochotników do walki z siłami Kremla. Dwukrotnie uchodził z życiem przed zamachowcami - w 2009 i 2015 roku. Od 2017 roku starał się o azyl w Niemczech, ale jego wniosek został odrzucony. Changoszwili był uważany przez Urząd Ochrony Konstytucji (kontrwywiad) za niebezpiecznego islamistę.

Wkrótce po zastrzeleniu 24 sierpnia Changoszwilego berlińska policja zatrzymała obywatela Rosji Wadima Krasikowa. Rosyjska "Nowaja Gazieta" ustaliła, że mężczyzna brał udział w zabójstwie dwóch rosyjskich biznesmenów w Karelii i Moskwie w 2007 i 2013 roku. W 2015 roku krajowe i międzynarodowe listy gończe za nim zostały jednak wycofane. W tym samym roku dostał on paszport na nazwisko Sokołow.

Prokuratura Niemiec sądzi, że związek z zabójstwem miał rząd Rosji lub władze Czeczenii. Moskwa zaprzecza, by miała związek z zabójstwem. W grudniu 2019 r. prezydent Władimir Putin oznajmił, że Changoszwili był jednym z organizatorów zamachu terrorystycznego w moskiewskim metrze, a Rosja wielokrotnie zwracała się do Niemiec o jego wydanie.

Zabójstwo Changoszwilego wywołało konflikt dyplomatyczny między dwoma krajami. Rosyjskie MSZ uznało w grudniu za osoby niepożądane dwóch pracowników ambasady Niemiec. Wcześniej w związku z brakiem współpracy ze strony Rosji przy wyjaśnianiu sprawy zabójstwa Niemcy uznały za osoby niepożądane dwóch pracowników rosyjskiej ambasady w Berlinie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts