Ten obraz Chrystusa miał ocalić warszawską kamienicę. Teraz grozi jej zawalenie

/ Adrian Grycuk (photo) [CC BY-SA 3.0 PL (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en)]

  

Rzeźby Samuela Willenberga, żołnierza WP, uczestnika buntu więźniów w obozie w Treblince, powstańca warszawskiego, można będzie od środy oglądać w stołecznym Centrum Edukacyjnym IPN. W jednej z warszawskich kamienic, której grozi zawalenie, znajduje się ścienne malowidło jego ojca - Pereca Willenberga. Kamienica przy ul. Marszałkowskiej 60 jako jedna z nielicznych po powstaniu ocalała. Mieszkańcy wierzyli, że nie została zburzona właśnie dzięki obecności namalowanego przez profesora Willenberga wizerunku Chrystusa, którego oryginał ciągle się tam znajduje.

W jednej z warszawskich kamienic, która - wg tablicy na ogrodzeniu - "grozi zawaleniem", znajduje się ścienne malowidło Pereca Willenberga "Jezu ufam Tobie". Powiatowy Inspektor Budowlany stwierdził, że stropy budynku są w złym stanie technicznym, stwarzają zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców. Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków nie dostrzega bezpośrednich zagrożeń dla egzystencji obrazu.

Perec Willenberg był w XX-leciu międzywojennym był cenionym malarzem fresków synagogalnych, a także nauczycielem rysunku. Przed wojną uczył plastyki w żydowskim gimnazjum w Częstochowie. Podczas Powstania Warszawskiego ukrywał się w jednym z mieszkań w kamienicy przy ul. Marszałkowskiej 60. By przetrwać jeden z nalotów, Willenberg mieszkał potajemnie w piwnicy i wtedy stworzył ten właśnie wizerunek Chrystusa. Rysunek podpisany jest nazwiskiem Karol Baltazar Pękosławski, czyli fałszywym nazwiskiem Willenberga, którego używał w czasie wojny.

Kamienica przy ul. Marszałkowskiej 60 jako jedna z nielicznych po powstaniu ocalała. Mieszkańcy wierzyli, że nie została zburzona właśnie dzięki obecności namalowanego przez profesora Willenberga wizerunku Chrystusa, którego oryginał ciągle się tam znajduje. Obecnie kamienica, a szczególnie część, w której znajduje się obraz, jest w bardzo złym stanie. Według informacji przekazanej przez rzecznika Zarządu Gospodarowania Nieruchomościami Bartosza Skorupę, w 2012 r. Powiatowy Inspektor Budowlany dla m.st. Warszawy wydał decyzję o wykwaterowaniu i wyłączeniu z użytkowania lokali znajdujących się w oficynie budynku, a właśnie tam znajduje się malowidło.

"Zgodnie z ustaleniami PINB stropy budynku oficyny Marszałkowska 60 są w złym stanie technicznym i stwarzają zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców"

- podał w swym piśmie Skorupa. Poinformował również, że władze dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy są w trakcie uzgodnień dotyczących przyszłości budynku. "Władze Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy są w trakcie uzgodnień dotyczących przyszłości budynku. Decyzja w tej sprawie zapadnie w najbliższym czasie. Tj. jeszcze w 2020 r." - poinformował  rzecznik.

Mazowiecki Wojewódzki Konserwator Zabytków powiedział zaś, że "w chwili obecnej kamienica pod adresem Marszałkowska 60 figuruje w Gminnej Ewidencji Zabytków. Malowidło znajdujące się na stropie korytarza piwnicznego jest teraz zabezpieczone przez zniszczeniem i osłonięte płytą wiórową". Dodał, że "wyeksponowana kopia malowidła znajduje się na wystawie stałej w Muzeum Powstania Warszawskiego". "Na dzień dzisiejszy, z uwagi na zabezpieczenie obiektu i brak bezpośrednich zagrożeń dla jego egzystencji, nie ma możliwości wszczęcia postępowania wpisu do rejestru zabytków ruchomych" - napisał.

Poinformował, że "17 grudnia 2018 r. na wniosek wspólnoty mieszkaniowej zostały wydane zalecenia MWKZ, dopuszczające rekonstrukcję przedwojennego wyglądu fasady kamienicy przy ul. Marszałkowskiej 60". Malowidło znajduje się jednak w oficynie budynku.

Z prośbą do Muzeum Powstania Warszawskiego o opiekę nad rysunkiem i pomoc w wynegocjowaniu dostępu do niego dla zwiedzających zwrócił się w 2010 r. Samuel Willenberg. Dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski powiedział, że "wspólnota mieszkaniowa proponowała przeniesienie obrazu Willenberga do muzeum". Według Ołdakowskiego dzieło powinno zostać w miejscu, gdzie powstało, ze względu na swój rodowód.

"Współpracowaliśmy ze wspólnotą, żeby to legendarne miejsce było ogólnodostępne"

- powiedział. Ołdakowski zwrócił uwagę, że historia obrazu została opisana w "Przewodniku po Powstańczej Warszawie". Poinformował, że pomysł, aby w muzeum była eksponowana kopia, był wspierany przez Samuela Willenberga. Dyrektor Ołdakowski dodał, że w związku z obecnym stanem budynku, muzeum będzie ratować dzieło.

Skorupa udostępnił PAP odpowiedź Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków z 2012 r. na pismo Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami w Dzielnicy Śródmieście m.st. Warszawy w sprawie wydania zaleceń konserwatorskich dla prac związanych z tymczasowym przeniesieniem malowidła przedstawiającego wizerunek Chrystusa "Jezu Ufam Tobie".

Jak napisano, "malowidło zostało zabezpieczone w 2006 r. przez konserwatorkę malarstwa p. Małgorzatę Paździorę w sposób zapewniający mu bezpieczeństwo w trakcie prac remontowych. Rozwarstwienia i pęknięcia tynku zostały podklejone. Warstwa malarska została skonsolidowana i utrwalona. Ponadto założono dwie warstwy licowania z gazy i tetry bawełnianej pokrytej klejem oraz zamontowano drewnianą skrzynkę zabezpieczającą przed uszkodzeniami mechanicznymi. Działania te podjęto w celu zabezpieczenia malowidła na czas remontu kamienicy".

"W opinii Stołecznego Konserwatora Zabytków sposób zabezpieczenia wizerunku Chrystusa jest wystarczający. Opinię tę potwierdziła w rozmowie telefonicznej konserwatorka malarstwa p. Małgorzata Paździora"

- czytamy w liście z 2012 r. "Proponowany przez Państwa transfer malowidła może spowodować uszkodzenie oryginału oraz uszczuplenie powierzchni malarskiej" - napisano.

Obecnie na bramie wisi zdjęcie wizerunku Jezusa i informacja, że "w tym domu znajduje się obraz Chrystusa Miłosiernego, narysowany podczas bombardowania 11 września 1944 r. przez Pereca Willenberga ukrywającego się w trakcie Powstania Warszawskiego artysty plastyka, jednego z najbardziej cenionych malarzy fresków synagogalnych 20-lecia międzywojennego". 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...


Kwarantanna w szpitalu w Gryficach

/ pixabay.com

  

W związku dwoma potwierdzonymi przypadkami zakażenia koronawirusem objęto kwarantanną kompleks budynku głównego i przychodni szpitala w Gryficach (woj. zachodniopomorskie). Ponadto w województwie wykryto na Pomorzu Zachodnim trzy kolejne przypadki zakażenia. To dwie osoby z powiatów gryfickiego i jedna gryfińskiego

"W związku z potwierdzonymi dwoma przypadkami zakażenia wirusem SARS-CoV-2 objęto kwarantanną kompleks budynku głównego, tzw. 90 łóżkowego i przychodni szpitala w Gryficach"

– poinformowała dziś wieczorem rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Szczecinie Małgorzata Kapłan.

"Prowadzone jest dochodzenie epidemiologiczne w celu ustalenia bliskich kontaktów również spoza środowiska szpitalnego"

– dodała w komunikacie Kapłan.

Trzy kolejne przypadki zakażenia koronawirusem odnotowano na Pomorzu Zachodnim; to dwie osoby z powiatów gryfickiego i jedna gryfińskiego

- poinformowała wieczorem rzeczniczka Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Szczecinie Małgorzata Kapłan.

Wśród zakażonych są dwie osoby z powiatu gryfickiego; kobieta w średnim wieku i starszy mężczyzna. Oboje przebywają obecnie w izolacji domowej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts