Wiceszef MSZ Ukrainy: "Ukraina i Polska powinny wspólnie walczyć z rewizjonizmem historycznym Rosji"

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

"Ukraina i Polska wspólnie powinny walczyć z rewizjonizmem historycznym Rosji" - napisał wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy Wasyl Bodnar w artykule opublikowanym w sobotę na opiniotwórczym portalu Dzerkało Tyżnia.

Prezydent Rosji Władimir „Putin i jego stronnicy rozpoczęli ogromną kampanię propagandową, w której oskarżyli Polskę o antysemityzm i odpowiedzialność za rozpoczęcie drugiej wojny światowej". "Reakcja strony ukraińskiej na te fałszywe zarzuty powinna być jednoznaczna: jesteśmy solidarni z Polską!” - oświadczył Bodnar.

Według wiceministra Ukraina i Polska, które stały się obiektem ataków Rosji, powinny połączyć siły i mówić w tej sprawie jednym głosem. „Przeszłości nie zmienimy, jednak przyszłość tworzymy właśnie dziś” - podkreślił. Dodał, że ma takie myśli za każdym razem, gdy Ukraińcy i Polacy sprzeczają się na tematy historyczne.

Jest to naprawdę skomplikowana i upolityczniona kwestia i każda ze stron broni swojej prawdy. I będzie jej bronić, gdyż każdy widzi w tym podstawę swojego interesu narodowego. Ta historia, dawna i obecna, uczy jednak, że na naszych kłótniach korzysta Moskwa

 - podkreślił.

Zdaniem wiceszefa ukraińskiej dyplomacji „zagrożenie ze wschodu zawsze było górą”, kiedy Ukraińcy i Polacy osłabieni byli wzajemnymi konfliktami i „nie mogli czy nie chcieli się porozumieć”.

I chociaż po obu stronach granicy o tym zagrożeniu mówią cały czas politycy i historycy, na razie nie nauczyliśmy się efektywnej współpracy i przeciwdziałania zagrożeniu wyższego szczebla: zagrożeniu dla naszej niepodległości i naszego istnienia!

 - oświadczył.

Według Bodnara interesem Ukraińców i Polaków - „dwóch ogromnych narodów europejskich” - jest dobre sąsiedztwo we wspólnym sojuszu. W jego ocenie jest ono szczególnie ważne w obronie przed wspólnymi wyzwaniami.

Kiedy stoimy ramię w ramię, trudno jest znaleźć na naszym kontynencie siłę, która jest w stanie stawić czoła naszemu sojuszowi. To również udowodniła historia

- napisał.

Wiceminister ocenił jednocześnie, że rosyjskie próby poróżnienia Ukraińców i Polaków na tle historycznym nie udały się i nie zostaną zrealizowane, dopóki te dwa narody będą działały razem.

Dziś jednak staliśmy się świadkami nowych prób manipulowania przez Rosję historią, by tym razem zadać cios w plecy Polsce, zasiać ziarno niezgody w Europie i po raz kolejny pokazać się z lepszej strony

 - stwierdził.

Zdaniem Bodnara Ukraina i Polska razem powinny mówić o zbrodniach komunizmu i obecnych apologetach tego systemu oraz wymieniać w tym kontekście zbrodnie dokonane przez Rosję na zaanektowanym w 2014 roku ukraińskim Krymie oraz w zajętym przez separatystów prorosyjskich Donbasie.

Zdecydowaną odsieczą wobec rosyjskiej propagandy ma być pogłębienie współpracy ukraińsko-polskiej oraz dialogu na wszystkich szczeblach. Starajmy się budować przyszłość, w której nie ma miejsca dla kłamstwa, obłudy i manipulacji

 - oświadczył Wasyl Bodnar.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Grek Zorba" wraca na scenę Teatru Wielkiego

/ Andrzej Kosiński / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)

  

Nową odsłonę baletu "Grek Zorba" pokaże w sobotę Teatr Wielki w Łodzi. W latach 90. przedstawienie w choreografii Lorki Massine'a święciło triumfy na deskach łódzkiej opery. Obecnie powraca - w tej samej reżyserii, ale w unowocześnionej wersji.
"Myślę, że polska publiczność będzie oczarowana bardziej niż przed laty, kiedy to ostatnio pokazywaliśmy Zorbę w Polsce. Jestem Rosjaninem i stwierdzam, że we wszystkich Słowianach jest coś podobnego. Jesteśmy bardziej wrażliwi na emocje, silniej ich doświadczamy, przez co sam proces twórczy i jego efekt jest bardziej poetycki niż u innych nacji"

– podkreślił choreograf, reżyser i autor libretta Lorca Massine.

Jak dodał, jest zafascynowany faktem, że po tylu latach i występach na całym świecie balet wrócił do Łodzi. "Pamiętajmy, że zespół się zmienił, zmieniła się niejako sama technika: balet pod względem technicznym nie był tak zaawansowany 30 lat temu, jak jest teraz" – zaznaczył.

Po premierze w 1990 roku balet, oparty o powieść Nikosa Kazantsakisa, spopularyzowaną na świecie filmową kreacją Anthony'ego Quinna, stanowił mocną pozycję w repertuarze łódzkiej opery. Wysoko oceniali go recenzenci, ale także publiczność, która w kolejnych latach dopisywała na spektaklach. Obecna dyrekcja liczy na powtórzenie tego sukcesu.

W najnowszej wersji "Greka Zorby" w roli tytułowej wystąpi Joshua Legge. W obsadzie znaleźli się także Dominik Senator, Maciej Pletnia, Fabian Michaux, Laura Korolczuk, Riho Okuno, Alicja Bajorek, Walentyna Batrak, Matylda Molińska, Yuki Itaya, Wiktor Krakowiak-Chu i Witold Biegański. Dekoracje i kostiumy zaprojektowała Zuzanna Markiewicz. Dwa premierowe spektakle odbędą się w sobotę i niedzielę, kolejne - 11 marca.

Od czasu światowej premiery w 1988 r. w Arena di Verona balet Massine’a pojawiał się na różnych, nie tylko europejskich scenach; zmieniał się, nabierał nowych znaczeń, a jego choreografia rozwijała się w zależności od wykonujących ją zespołów baletowych.

Kulminacyjnym momentem spektaklu jest finałowy taniec sirtaki – od czasów filmu nazywany zorbą – który stanowi kwintesencję filozofii życiowej i charakteru tytułowego bohatera - człowieka wolnego i prawdziwego króla życia. Choreografia Massine'a łączy się z muzyką Mikisa Theodorakisa, który uważany jest za jednego z najwybitniejszych i najbardziej znanych greckich kompozytorów.

Lorca Massine urodził się w Nowym Jorku jako syn rosyjskich emigrantów; jego ojciec Leonid Miasin był znanym tancerzem klasycznym i choreografem. Massine uczył się tańca u najlepszych, a także pracował ze światowej sławy choreografami. Stworzył ponad 50 baletów, z których największą popularność zdobył "Grek Zorba", wystawiony w ponad 30 krajach.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts