Iran gotowy do negocjacji z USA. Stawia jednak warunki

Zdjęcie ilustracyjne / By Tasnim News Agency, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=73018910

  

Szef MSZ Iranu Mohammad Dżawad Zarif oświadczył, że mimo zabicia dowódcy sił Al-Kuds Kasema Sulejmaniego przez siły USA, Teheran nadal chce negocjować z Waszyngtonem. Podkreślił jednak, że warunkiem wstępnym jest zniesienie amerykańskich sankcji.

W opublikowanej w sobotę rozmowie z tygodnikiem "Der Spiegel" Zarif powiedział, że "nigdy nie wyklucza szansy na to, że ludzie zmienią swe nastawienie i spostrzegą rzeczywistość".

Minister dał do zrozumienia, że Iran jest gotów podjąć rozmowy ze stroną amerykańską.

"Dla nas nie ma znaczenia, kto urzęduje w Białym Domu, liczy się to, jak się te osoby zachowują (...). Administracja (prezydenta Donalda) Trumpa może poprawić swe poprzednie błędy, znieść sankcje i powrócić do stołu rokowań. My siedzimy przy tym stole. To oni od niego odeszli"

- oświadczył Zarif.

Zastrzegł jednak, że Iran jest przygotowany na konfrontację z USA. "USA wyrządziły narodowi irańskiemu wielką krzywdę. (...) Nadejdzie dzień, kiedy będą musiały za to zapłacić. Jesteśmy bardzo cierpliwi" - oświadczył.

Również w sobotę zastępca szefa Irańskiej Agencji Energii Atomowej (AEOI) Ali Aszgar Zarean powiedział, że jeżeli władze kraju podejmą taką decyzję, to jego agencja "jest w stanie wzbogacać uran do dowolnego poziomu".

W poniedziałek rzecznik irańskiego MSZ Abbas Musawi oznajmił, że Teheran nadal respektuje międzynarodowe porozumienie nuklearne z 2015 roku, a to, czy będzie wciąż związany tym porozumieniem lub "będzie nadal redukował swe zobowiązania nuklearne, będzie zależało od stron trzecich i od tego, czy interesy Iranu są w ramach porozumienia zagwarantowane" - dodał Musawi.

Rzecznik zapewnił, że w kwestiach dotyczących układu nuklearnego "drzwi dla dyplomacji pozostają otwarte", choć - jak podkreślił - Unii Europejskiej nie udało się tego paktu uratować. Musawi odniósł się do decyzji Francji, Wielkiej Brytanii i Niemiec, które uruchomiły niedawno mechanizm rozstrzygania sporów w ramach umowy nuklearnej z Iranem, co może doprowadzić do nałożenia sankcji na ten kraj za łamanie jej postanowień.

Paryż, Londyn i Berlin zdecydowały się uruchomić ten mechanizm, ponieważ odkąd w maju 2018 roku prezydent Trump wycofał USA z umowy nuklearnej, Iran stopniowo rezygnował z respektowania zobowiązań wynikających z tego porozumienia. Na początku stycznia Teheran oświadczył, że nie będzie już stosować się do ograniczeń wynikających z umowy: wzbogacania uranu, ilości magazynowanego wzbogaconego uranu, a także badań i rozwoju w tej dziedzinie.

Sygnatariuszami porozumienia z 2015 roku, oprócz Iranu i USA, były też Wielka Brytania, Francja, Chiny, Rosja i Niemcy.

Paryż, Londyn i Berlin utrzymują, że chcą, aby porozumienie nuklearne było realizowane, i że nie przyłączają się do kampanii "maksymalnej presji" prowadzonej przez Stany Zjednoczone wobec Iranu.

Napięcie między Iranem a Stanami Zjednoczonymi sięgnęło ostatnio bardzo wysokiego poziomu, gdy 3 stycznia amerykańskie drony zabiły jedną z najważniejszych osób w Iranie - dowódcę elitarnych, ekspedycyjnych sił Al-Kuds, generała Kasema Sulejmaniego. Iran odpowiedział ostrzałem rakietowym amerykańskich baz w Iraku.

Agencja Associated Press napisała wtedy, że ostrzał irackich baz był najśmielszym atakiem Iranu na amerykańskie cele od zajęcia w 1979 roku ambasady USA w Teheranie. AFP oceniła, że był to "bardzo wyważony" odwet za zabicie Sulejmaniego oraz że pozwolił on władzom Iranu zachować twarz i dokonać obiecanego aktu zemsty, nie prowokując przy tym odwetu za zabicie amerykańskich żołnierzy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rozpoczęła się konwencja Kidawy-Błońskiej. Wcześniej ćwiczono "spontaniczne oklaski"

/ Twitter/Jan Grabiec

  

Wizję i filary swojej prezydentury ma zaprezentować kandydatka Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska podczas konwencji wyborczej, która rozpoczęła się w południe Warszawie. Wcześniej ćwiczono "spontaniczne" przywitanie kandydatki. Zadziwia też grafika w tle z główną bohaterką.

Cała hala Global Expo na warszawskim Żeraniu jest wypełniona - są parlamentarzyści i działacze Platformy Obywatelskiej, a także politycy innych ugrupowań należących do Koalicji Obywatelskiej - Nowoczesnej, Inicjatywy Polskiej i Zielonych.

Podczas konwencji Małgorzata Kidawa-Błońska ma zaprezentować wizję i filary swojej prezydentury. Głównym motywem jej wystąpienia ma być bezpieczeństwo, m.in. zdrowotne i klimatyczne. Ważną kwestią w programie Kidawy-Błońskiej ma być praca.

Oprócz kandydatki na prezydenta podczas konwencji głos zabrać ma lider PO Borys Budka. Konwencja ma mieć nietypowy scenariusz. Głos mają zabrać także zaproszeni goście spoza polityki - Polacy, którzy opowiedzą o swoich problemach i oczekiwaniach wobec przyszłej prezydent.

Przed rozpoczęciem konwencji ćwiczono "spontaniczne" reakcje publiczności:

Zadziwia też grafika w tle z główną kandydatką, przypominająca okładki albumów z psychodelicznym rockiem:

Po konwencji Kidawa-Błońska ma kontynuować przedwyborczą trasę. W niedzielę odwiedzi Dolny Śląsk - Szklarską Porębę, Jelenią Górę i Kowary. W przyszłym tygodniu ma zaplanowane aktywności na Mazowszu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts