W 19. kolejce Piątek oglądał z ławki rezerwowych wygraną Milanu z Cagliari 2:0. Wprawdzie później wystąpił w meczu Pucharu Włoch ze SPAL Ferrara (3:0) i zdobył bramkę, ale w miniona niedzielę w lidze znów nie zagrał - z Udinese (3:2).

W piątkowy wieczór polski napastnik ponownie był rezerwowym, a bohaterem Milanu, podobnie jak w meczu z Udinese, okazał się wprowadzony z ławki Ante Rebic. Wtedy Chorwat strzelił dwa gole (m.in. w doliczonym czasie gry), a teraz jednego - w 71. minucie, co w wystarczyło do zwycięstwa nad Brescią 1:0.

W zespole Milanu całe spotkanie rozegrał sprowadzony zimą słynny Szwed Zlatan Ibrahimovic. Od czasu jego powrotu Milan nie przegrał żadnego meczu.

- Przybycie "Ibry" dało nam coś wyjątkowego. Gramy z większym przekonaniem. Wiemy, że możemy strzelać i wygrywać mecze"

- mówił już po meczu z Udinese trener Stefano Pioli.

Jego zespół z dorobkiem 31 punktów awansował na szóste miejsce. Brescia (15 pkt) jest w strefie spadkowej