Boris Johnson podpisał porozumienie z Unią Europejską o Brexicie

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Brytyjski premier Boris Johnson podpisał w piątek uzgodnione w październiku porozumienie z UE o warunkach wystąpienia z niej Wielkiej Brytanii. Wcześniej to samo zrobili przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von det Leyen i szef Rady Europejskiej Charles Michel.

Po stronie brytyjskiej warunkiem podpisania porozumienia przez premiera było wejście w życie ustawy, która daje prawnie obowiązującą moc politycznym uzgodnieniom zawartym w umowie z UE. Ustawa o porozumieniu ws. wyjścia z UE uzyskała w czwartek po południu aprobatę królowej Elżbiety II, co oznaczało jej wejście w życie.

Zarówno w Brukseli, jak i w Londynie podpisanie porozumienia odbyło się bez jakiegokolwiek uroczystego ceremoniału, a także bez obecności mediów. Von der Leyen i Michel poinformowali o tym kilka godzin po fakcie - na Twitterze. Ostatnim krokiem, który pozostał do zrobienia przed brexitem jest ratyfikowanie umowy przez Parlament Europejski, co - jak się oczekuje - powinno nastąpić w środę, czyli na dwa dni przed wyjściem Wielkiej Brytanii.

Wystąpienia Wielkiej Brytanii z UE nie zakończy jeszcze procesu brexitu, bo rozpocznie się wtedy 11-miesięczny okres przejściowy. W tym czasie Wielka Brytania w praktyce będzie niegłosującym członkiem UE. Formalnie nie będzie już w Unii, ale nadal będzie członkiem jednolitego unijnego rynku, co oznacza też swobodę przepływu osób, nadal będzie częścią unii celnej, będzie płaciła składki do unijnego budżetu i pozostanie związana unijnymi prawami. W ciągu tych 11 miesięcy powinny się rozpocząć i zakończyć negocjacje w sprawie przyszłych relacji handlowych między Wielką Brytanią a UE.

Proces wychodzenia Wielkiej Brytanii z UE zaczął się wraz z przeprowadzonym 23 czerwca 2016 r. referendum, w którym za takim rozwiązaniem opowiedziało się prawie 52 proc. głosujących. Formalny wniosek o opuszczenie UE rząd brytyjski złożył 29 marca 2017 r.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wpadka „totalsów” podczas głosownia: „Odruch Pawłowa - jak zgłasza opozycja, to trzeba to poprzeć”

zdjęcie ilustracyjne / Filip Blazejowski / Gazeta Polska

  

"Sytuacja, gdy posłowie nie wiedzą nad czym głosują źle świadczy o posłach, a także o władzach danego klubu parlamentarnego" - powiedział w rozmowie z red. Katarzyną Gójską europoseł PiS Ryszard Czarnecki w programie Telewizji Republika "W Punkt", na temat dziwnego zachowania posłów Koalicji Obywatelskiej podczas ostatniego głosowania w Sejmie. Ci wsparli wydanie... dodatkowych 750 mln zł na media publiczne.

Rekompensata dla mediów publicznych w wysokości blisko 2 mld zł wywołała ogromną falę oburzenia ze strony opozycji.

Jednak, jak wynika z dodatkowego sprawozdania Komisji Finansów Publicznych, Sejm na 5. posiedzeniu w dniu 12 lutego br. skierował ponownie projekt ustawy do ww. Komisji w celu rozpatrzenia poprawek zgłoszonych w drugim czytaniu. Jedna z nich -autorstwa KP PSL-Kukiz’15- przyciąga szczególną uwagę. W poprawce zaproponowano przeznaczenie z budżetu państwa dodatkowych 750 mln zł dla mediów publicznych, w celu zastąpienia obowiązku opłacania abonamentu za używanie odbiorników RTV.

[polecam:https://niezalezna.pl/311414-hejtuja-pis-za-wsparcie-mediow-publicznych-a-sami-glosowali-za-prawie-miliardem-na-tvp-i-polskie-radio]

- Sytuacja, gdy posłowie nie wiedzą nad czym głosują źle świadczy o posłach, a także o władzach danego klubu parlamentarnego

- ocenił Ryszard Czarnecki na antenie Telewizji Republika.

Zgłoszoną poprawkę odrzucono większością głosów posłów Prawa i Sprawiedliwości. Spośród 130 głosujących polityków Koalicji Obywatelskiej, w tym także "oburzonej" Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, wszyscy głosowali za. Podobnie jak posłowie Lewicy - spośród 49 głosujących, wszyscy opowiedzieli się za poprawką. Autorzy poprawki z KP PSL-Kukiz15 jednomyślnie zagłosowali za.

- Myślę, że tutaj zadziałał odruch Pawłowa, że skoro coś zgłasza opozycja, konkretnie PSL i Kukiz, to trzeba to poprzeć z definicji. Ale rzeczywiście opozycja pokazała w tej sprawie, delikatnie mówiąc, pełny brak refleksji

- ocenił Ryszard Czarnecki

[polecam:https://niezalezna.pl/311350-platforma-zada-pieniedzy-na-onkologie-zapomnieli-jak-arlukowicz-oszczedzal-na-lekach-na-raka]

Przy okazji europoseł Czarnecki podkreślił, że po raz pierwszy w III RP budżet na zdrowie przekroczył próg 5 procent. Przypomniał też, że w czasie rządów PO-PSL, ówczesny minister zdrowia Bartosz Arłukowicz chwalił się zaoszczędzeniem dwóch miliardów złotych, kiedy szpitale onkologiczne były w złym stanie.

- Nie za bardzo mają mandat moralny krytykować rząd PiS-u

- dodał Czarnecki.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts