Nawacki komentuje sprawę sędziów, którzy wycofali poparcie dla niego. "To ich problem"

/ Twitter.com/Maciej Nawacki (@Maciej_Nawacki)

  

- To ich problem, że się rozmyśliły. (...) Procedura wyłaniania członków do KRS nie przewiduje wycofania głosu - takimi słowami prezes Sądu Rejonowego w Olsztynie, Maciej Nawacki, cżłonek KRS, skomentował sprawę wycofania się 4 sędziów z listy poparcia dla niego. Nawacki miał przed wycofaniem 28 głosów poparcia, wycofało się z jego listy 4 sędziów.

Dzisiaj, w siedzibie KRS Maciej Nawacki zapewniał dziennikarzy, że procedura jego wyboru do KRS nie jest wadliwa. Wiele osób ma co do tego wątpliwości, ponieważ czworo sędziów wycofało udzielone mu poparcie, o czym publicznie poinformowali. Chodzi o sędziów z Sądu Rejonowego w Olsztynie: Annę Pałasz, Katarzynę Zabuską, Joannę Urlińską i Krzysztofa Bieńkowskiego. W piątek sędzia Paweł Juszczyszn wezwał tych sędziów do przesłania do Sądu Okręgowego w Olsztynie dokumentów potwierdzających ich działania w sprawie udzielenia i wycofania poparcia na listach poparcia do KRS.

- Wybór mojej osoby nie jest wadliwy, albowiem rozstrzygnął to Marszałek Sejmu, a formalnej kontroli poddał te listy Minister Sprawiedliwości. Minister sprawdzał, czy osoby podpisane są sędziami, a Marszałek Sejmu badał kompletność tych dokumentów

 - powiedział Nawacki.

Dziś sędzia Juszczyszyn zażądał także dokumentów od ministra Z. Ziobry dotyczących "korespondencji pomiędzy Marszałkiem Sejmu RP i ministrem sprawiedliwości w sprawie potwierdzenia statusu sędziego osób, które poparły kandydatów na członków KRS".

W rozmowie z PAP Nawacki przyznał, że sam podpisał się na swojej liście poparcia do KRS (argumentował, że jest sędzią i ma takie prawo), przyznał też, że kilku sędziów wycofało mu swoje poparcie.

- Działał pełnomocnik, pełnomocnik składał listy do Kancelarii Sejmu. Żadna z osób nie wycofała upoważnienia pełnomocnikowi do działania. Ja byłem przedmiotem postępowania i tylko przyjąłem te informacje. Pełnomocnik działał w moim imieniu. Czy te panie cofnęły upoważnienie dla swojego pełnomocnika? (...) Dwie osoby złożyły oświadczenie, że rozmyśliły się i koniec. To ich problem, że się rozmyśliły. To nie wypłynie na wyłonienie KRS, bo procedura nie przewiduje wycofania głosu. Gdy sędziowie mówią, że popełniły błąd, proszę nie wierzyć w tego rodzaju bajki, że nie wiedziały, co podpisują. Moja osoba była kandydatem do KRS i doskonale się orientowały co to jest. Tłumaczenie że to błąd trudno sobie wyobrazić

 - mówił Nawacki.

Odnosząc się do piątkowych decyzji sędziego Juszczyna Nawacki nazwał je "nielogicznymi" i "wykraczającymi poza dopuszczalne czynności sądu".

- Proces cywilny jest wyznaczony granicami skargi obywatela i w tym zakresie winien się poruszać

 - powiedział Nawacki.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Demokraci chcą sankcji na Rosję

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com

  

Przywódca Demokratów w Senacie Chuck Schumer wezwał sekretarza stanu Mike'a Pompeo i sekretarza skarbu Stevena Mnuchina do nałożenia sankcji na Rosję w związku z pogłoskami, iż ponownie usiłuje się mieszać się w wybory prezydenckie w USA - poinformował w portal internetowy Politico.

W liście wystosowanym przez Schumera oraz dwóch innych senatorów demokratycznych Roberta Menendeza i Sherroda Browna, który uzyskało Politico, wezwano do "natychmiastowego i energicznego zastosowania sankcji wobec rządu Federacji Rosyjskiej i rosyjskich czynników odpowiedzialnych za taką ingerencję, a także wobec osób ich wspierających".

Senatorzy podkreślili, że "nie ma w istocie poważniejszego zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego niż stwarzane przez tych, którzy systematycznie podważali zaufanie i skuteczne funkcjonowanie naszych demokratycznych wyborów".

W ub. tygodniu dzienniki "New York Times" i "Washington Post" poinformowały, że funkcjonariusz wywiadu USA wysokiej rangi oświadczył przed komisją ds. wywiadu Izby Reprezentantów, iż Rosja ingeruje w tegoroczną kampanię przed wyborami prezydenckimi aby spowodować kolejny wybór Donalda Trumpa.

Trump, który wielokrotnie kwestionował informacje dostarczane mu przez amerykańskie organizacje wywiadowcze, miał zareagować gniewnie na te doniesienia.

W ub. tygodniu prezydent mianował Richarda Grenella, obecnego ambasadora USA w Niemczech i bliskiego sojusznika politycznego, na stanowisko p.o. szefa amerykańskich służb wywiadowczych. Zastąpił on na tym stanowisku Josepha Maguire'a, którego Trump zwolnił po jego zeznaniach w Izbie Reprezentantów podczas procedury impeachmentu.

Sprawa tzw. "Russiagate", czyli zarzucanych Trumpowi i jego współpracownikom bliskich kontaktów z Rosją, była jednym z powodów poważnych problemów politycznych Trumpa na początku kadencji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts