"Mafia tour" budzi kontrowersje

Neapol / pixabay.com/DonJamon63

  

“Mafia tour”- to hasło oferty dla turystów w Neapolu, która wywołała tam polemikę i protesty. W jej ramach za 25 euro od osoby proponuje się zwiedzanie miejsc związanych z działalnością kamorry. Inicjatywę tę potępił burmistrz miasta Luigi de Magistris.

Wycieczka, która jest w ofercie internetowej jednej z miejscowych agencji, obejmuje zwiedzanie dzielnic Forcella, Quartieri Spagnoli, Montecalvario i innych zakątków historycznego centrum po to, by – jak wyjaśniono w reklamie - dowiedzieć się, "jak działa kamorra".

Cytowany przez włoskie media przewodnik, który opracował trasę zwiedzania, podkreślił: "Niektórzy członkowie mojej rodziny byli zamieszani w mafię. Neapol to miasto, które można zrozumieć tylko wtedy, jeśli ktoś się tu urodził i wychował; wtedy wie się, jak tu to wszystko działa".

Jak zaznaczył, to pierwsze zwiedzanie śladami tamtejszej mafii.

Przewodnik zapewnił: "Będę szczęśliwy, gdy będę mógł wyjaśnić turystom, jak sprawy mają się w Neapolu". Powiedział także, że turyści dowiedzą się o tym od kogoś, kto "dorastał w systemie". Tak właśnie określa się tam kamorrę.

"Przejdziemy się po zaułkach historycznego centrum, gdzie dalej kwitnie przestępcza aktywność, choć jej nie widać" gołym okiem

- dodał.

Natychmiast na prezentację tej oferty turystycznej zareagował burmistrz Luigi de Magistris, który napisał na Twitterze: "Organizacje przestępcze nie mogą się stawać atrakcją turystyczną". Zażądał natychmiastowego wycofania tej inicjatywy.

"Mafia przynosi tylko śmierć" - dodał burmistrz, uprzednio - prokurator.

Protestują też działacze miejscowych stowarzyszeń obywatelskich. "Promowanie turystyki śladami świata przestępczego jest nie na miejscu" - oświadczył Antonio Lucidi z organizacji Inny Neapol.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

"Seba z seicento", który wjechał w rządową kolumnę, gwiazdą konwencji Kidawy-Błońskiej

/ Twitter

  

Jedną z "gwiazd" konwencji wyborczej Małgorzaty Kidawy-Błońskiej jest Sebastian Kościelnik, który według prokuratury nieumyślnie spowodował wypadek samochodowy z udziałem premier Beaty Szydło. "Gdybym mógł cofnąć czas, nic bym nie zmienił" - wypalił na konwencji feralny kierowca.

Trudno powiedzieć, co oznaczają te słowa, ale wybranie Sebastiana Kościelnika na "gwiazdę" wyborczego show jest mocno wątpliwe. Podobnie jak jego inne słowa na konwencji: "Nie zderzyłem się z samochodem, zderzyłem się z władzą".

Przypomnijmy: podczas ubiegłorocznej rozprawy Sąd Rejonowy w Oświęcimiu, orzekający w sprawie wypadku kolumny rządowej przewożącej premier Beatę Szydło, uzyskał uzupełniającą opinię biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowym im. prof. dra Jana Sehna z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych.

"Biegli stwierdzili, że wszystkie przeprowadzone przez sąd dowody nie zmieniają treści pierwotnej opinii przez nich złożonej, w której jednoznacznie wskazali, że sprawcą wypadku jest Sebastian Kościelnik"

– informowała wówczas Prokuratura Okręgowa w Krakowie.

Do wypadku doszło 10 lutego 2017 r. w Oświęcimiu. Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów, w której jechała ówczesna premier (jej pojazd znajdował się w środku kolumny) wyprzedzała fiata seicento. Jego kierowca Sebastian Kościelnik (zgodził się na ujawnienie wizerunku, imienia i nazwiska) przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto wiozące ówczesną szefową rządu, które wjechało w drzewo. Poszkodowana została premier oraz funkcjonariusze BOR.

Prokuratura zarzuciła Sebastianowi Kościelnikowi nieumyślne spowodowanie wypadku. Prokuratura w akcie oskarżenia wskazała, że kierowca przepuścił samochód emitujący świetlne sygnały uprzywilejowania, ale później nie zachował ostrożności, nie obserwował jezdni za swoim autem i nie upewnił się, czy pojazd uprzywilejowany jest jeden, czy więcej. Ruszył, nie ustępując pierwszeństwa, i doprowadził do zderzenia z drugim samochodem BOR, który akurat go wyprzedzał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts