Zmarł Stefan Jakubowski, twórca kaplicy na Groniu Jana Pawła II. Miał 86 lat

Stefan Jakubowski / diecezja.bielsko.pl

  

Stefan Jakubowski, były działacz PTTK, inicjator budowy i opiekun kaplicy górskiej na Groniu Jana Pawła II w Beskidzie Małym, represjonowany w czasach stalinowskich, zmarł w Wadowicach. Miał 86 lat – poinformowała dzisiaj diecezja bielsko-żywiecka.

Stefan Jakubowski urodził się w 1932 r. Był synem przedwojennego żołnierza. W latach 50. wziął udział w manifestacji z okazji święta 3 Maja. Był wówczas poborowym. Za karę przez ponad 2 lata pracował w kopalni w Brzeszczach, potem w kopalni „Stalin” w Sosnowcu i „Bolesław Śmiały” w Łaziskach Górnych. W latach 90. został członkiem Związku Represjonowanych Politycznie Żołnierzy-Górników.

Przez znaczną część życia dbał o zachowanie pamięci o Janie Pawle II, miłośniku gór i pieszej turystyki.

Diecezja bielsko-żywiecka przypomniała, że Stefan Jakubowski, wraz z nieżyjącą już żoną Danutą, jeszcze w latach 80. postanowili upamiętnić górskie miejsca związane z obecnością Karola Wojtyły.

W 1981 r. wspólnie z grupą modlitewną i członkami koła PTTK Szarotka zorganizowali pierwszy rajd Szlakami Jana Pawła II, który od 1990 r. ma swoją stałą metę na Groniu Jana Pawła II. Środowisko to doprowadziło do zmiany nazwy tego sąsiadującego z Leskowcem szczytu nazywanego wcześniej Jaworzyną. W 2002 r. Jan Paweł II wyraził zgodę na taką formę uhonorowania, a rok później MSWiA wydało odpowiednie rozporządzenie.

Jakubowscy wznieśli na Groniu kamienny krzyż poświęcony ludziom gór. Sprawowane były przed nim msze św. Stefan Jakubowski był też twórcą kaplicy, która ostatecznych kształtów nabrała w 1995 r. Stała się darem na 75. urodziny Jana Pawła II.

Papież podczas pielgrzymek do Ojczyzny dwukrotnie z helikoptera oglądał kaplicę na górze swojego imienia i zebranych tam wiernych: 6 czerwca 1999 r. oraz 17 sierpnia 2002 r.

Jakubowski po śmierci papieża zainicjował modlitwę i palenie górskich watr w Beskidach.

Stefan Jakubowski był radnym powiatu wadowickiego. Otrzymał „Medal za zasługi dla Powiatu Wadowickiego”. W 2007 roku został laureatem przyznawanej przez samorząd województwa małopolskiego nagrody „Amicus Hominum”.

Beskidzkie „sanktuarium” gromadzi rzesze pielgrzymów z Polski i zagranicy.

Groń Jana Pawła II w Beskidzie Małym to jedyny szczyt górski w Polsce noszący imię polskiego papieża. Mierzy on 890 m npm. W kaplicy stoi m.in. fotel, na którym Jan Paweł II siedział podczas wizyty w Skoczowie w 1995 r., a także podarowane przez niego różańce. Nieopodal znajduje się Droga Krzyżowa z

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

"Seba z seicento", który wjechał w rządową kolumnę, gwiazdą konwencji Kidawy-Błońskiej

/ Twitter

  

Jedną z "gwiazd" konwencji wyborczej Małgorzaty Kidawy-Błońskiej jest Sebastian Kościelnik, który według prokuratury nieumyślnie spowodował wypadek samochodowy z udziałem premier Beaty Szydło. "Gdybym mógł cofnąć czas, nic bym nie zmienił" - wypalił na konwencji feralny kierowca.

Trudno powiedzieć, co oznaczają te słowa, ale wybranie Sebastiana Kościelnika na "gwiazdę" wyborczego show jest mocno wątpliwe. Podobnie jak jego inne słowa na konwencji: "Nie zderzyłem się z samochodem, zderzyłem się z władzą".

Przypomnijmy: podczas ubiegłorocznej rozprawy Sąd Rejonowy w Oświęcimiu, orzekający w sprawie wypadku kolumny rządowej przewożącej premier Beatę Szydło, uzyskał uzupełniającą opinię biegłych z Instytutu Ekspertyz Sądowym im. prof. dra Jana Sehna z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych.

"Biegli stwierdzili, że wszystkie przeprowadzone przez sąd dowody nie zmieniają treści pierwotnej opinii przez nich złożonej, w której jednoznacznie wskazali, że sprawcą wypadku jest Sebastian Kościelnik"

– informowała wówczas Prokuratura Okręgowa w Krakowie.

Do wypadku doszło 10 lutego 2017 r. w Oświęcimiu. Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów, w której jechała ówczesna premier (jej pojazd znajdował się w środku kolumny) wyprzedzała fiata seicento. Jego kierowca Sebastian Kościelnik (zgodził się na ujawnienie wizerunku, imienia i nazwiska) przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto wiozące ówczesną szefową rządu, które wjechało w drzewo. Poszkodowana została premier oraz funkcjonariusze BOR.

Prokuratura zarzuciła Sebastianowi Kościelnikowi nieumyślne spowodowanie wypadku. Prokuratura w akcie oskarżenia wskazała, że kierowca przepuścił samochód emitujący świetlne sygnały uprzywilejowania, ale później nie zachował ostrożności, nie obserwował jezdni za swoim autem i nie upewnił się, czy pojazd uprzywilejowany jest jeden, czy więcej. Ruszył, nie ustępując pierwszeństwa, i doprowadził do zderzenia z drugim samochodem BOR, który akurat go wyprzedzał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts