Chimik to najsłabszy grupowy rywal ŁKS, ale mecz z mistrzem Ukrainy miał dla łodzianek bardzo duże znaczenie. Zwycięstwo za trzy punkty gospodyniom czwartkowego spotkania pozwoliło pozostać w grze o awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzyń na dwie kolejki przed końcem pierwszej części europejskich rozgrywek.

Od początku podopieczne trenera Marka Solarewicza spisywały się bardzo dobrze. Mecz otworzyły wynikiem 10:0, a punkty zdobywały z dużą łatwością (m.in. trzy z rzędu asy Evy Mori). Wypracowana przewaga pozwoliła im grać z większą swobodą, ale nie wpłynęło to na ich determinację. Do końca seta ełkaesianki utrzymywały bezpieczny dystans, a niewielkie problemy przeżywały tylko w jego końcówce, ale triumf w otwierającej partii przypieczętowała Katarina Lazovic.

Tak łatwo gospodyniom nie szło jednak w kolejnych setach. W drugim Ukrainki początkowo przejęły inicjatywę (6:4), ale przy skuteczniej zagrywce Mori siatkarki ŁKS wyszły na prowadzenie (11:8), a następnie - po bloku na Hannie Kiriczenko - wygrywały 15:10. W końcówce mimo lepszej niż wcześniej postawie rywalek, nie pozwoliły im na odrobienie start. Ostatecznie w tej partii zwyciężyły do 19.

Trudne chwile łódzki zespół przeżywał na początku trzeciego seta. Mistrzynie Ukrainy prowadziły 7:1. Gospodynie powoli odrabiały straty i w końcu doprowadziły do remisu 13:13, a po kolejnej akcji Moniki Bociek wygrywały 14:13. Od tej pory gra toczyła się punkt za punkt, a prowadzenie zmieniło się z jednej strony na drugą. W końcówce łodzianki miały jednak problemy z kończeniem ataków, choć udało im się doprowadzić do stanu 23:23. Dwie ostatnie piłki należały jednak do przyjezdnych.

Do dobrej gry mistrzynie Polski wróciły w kolejnej partii, w której prowadziły już od początku do końca. Dobrze spisywała się Bociek - po jej atakach było 8:5 i 16:12. Piłkę meczową łodzianki miały po autowym ataku Kiriczenko (24:19), a ostatnią akcję skończyła wybrana MVP meczu Bociek.

To było trzecie zwycięstwo łodzianek w tej edycji LM. Wcześniej wygrały po 3:2 z niemieckim Alianz MTV Stuttgart i na wyjeździe z Chimikiem. Jedynej porażki 2:3 doznały z broniącym tytułu Igor Gorgonzola Novara. ŁKS awansował na pierwsze miejsce w tabeli gr. C, ale w czwartek o godz. 20.30 rozpocznie się mecz Igora z MTV Stuttgart, które mają odpowiednio trzy i jeden punkt mniej od drużyny z Łodzi. Mistrzynie Polski w następnej kolejce 5 lutego zagrają na wyjeździe z MTV Stuttgart.