Oszuści w Zakopanem. Ostrzeżenie dla kibiców przed skokami w stolicy polskich Tatr

/ facebook.com/KamilStochOfficial

  

Tatrzański Związek Narciarski ostrzega, że kupowanie biletów z niewiadomego źródła na Puchar Świata w skokach narciarskich, który odbędzie się w weekend w Zakopanem grozi poważnymi konsekwencjami, przede wszystkim utratą pieniędzy – powiedział prezes TZN Andrzej Kozak, który złożył zawiadomienie na policję w sprawie tego procederu.

Ponad 23 tys. kibiców zarówno w sobotę, jak i w niedzielę wejdzie na trybuny Wielkiej Krokwi podczas zawodów Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem. Ktoś próbuje jednak przy tej okazji zarobić w niezgodny z prawem sposób.

Należy przestrzegać kibiców, że kupowanie biletów z niewiadomego źródła grozi dość poważnymi konsekwencjami. Po pierwsze utratą pieniędzy, można także nie wejść z takim biletem na teren skoczni, a kolejna sprawa to konsekwencje prawne. Uważam, że każdy powinien mocno przemyśleć od kogo kupuje bilet wstępu na Puchar Świata w skokach narciarskich. Obecnie każda sprzedaż jest rejestrowana i każdy bilet jest przypisany do odpowiedniej osoby i my jesteśmy w stanie to wszystko zweryfikować

– powiedział Kozak.

Prezes TZN stwierdził, że proceder odsprzedaży biletów po droższych cenach przez tak zwanych koników jest znany na całym świecie.

Takie odsprzedawanie biletów zdarza się nawet na spektakle wiedeńskiej opery. Również co roku w Zakopanem pojawia się problem "koników" oferujących bilety na skoki narciarskie po wielokrotnie wyższych cenach.

Rzecznik zakopiańskiej policji Roman Wieczorek potwierdził, że zgłoszenie o procederze nielegalnej odsprzedaży biletów na Puchar Świata w skokach narciarskich przez tzw. "koników" wpłynęło na policję, ale skala tego procederu jeszcze nie jest całkowicie znana. Wyjaśnił on, że odsprzedaż biletów z zyskiem bądź ich nabywanie z zamiarem ich dalszej odsprzedaży z zyskiem jest wykroczeniem, za co może grozić kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

Nielegalni handlarze biletami na PŚ w skokach pojawili się na ulicach Zakopanego. Bilety oferują oni także przez internet. Ceny takich wejściówek, w zależności od sektora, wynoszą od 150 zł nawet do 280 zł. W zwykłej sprzedaży bilety można było kupić za 90 i 100 zł.

Już w piątek o godz. 18. na Wielkiej Krokwi odbędą się treningi i kwalifikacje. Będzie je mogło oglądać na trybunach 10 tys. osób. W sobotę odbędzie się konkurs drużynowy, który będzie podziwiało ponad 23 tys. kibiców. W niedzielę odbędzie się konkurs indywidualny, na który wejdzie taka sama ilość kibiców.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Grodzki pozwał Sakiewicza także w procesie cywilnym. Prawnikiem polityka jest znany obrońca "kasty"

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Informowaliśmy już, że marszałek Tomasz Grodzki chce doprowadzić do skazania Tomasza Sakiewicza w procesie karnym. Ale polityk marzy też o tym, by szef "Gazety Polskiej" odpowiedział też za niewygodne teksty w procesie cywilnym. Z pisma, jakie dotarło do red. Sakiewicza, dowiadujemy się, że Grodzkiego reprezentować będzie adw. Michał Wawrykiewicz, który podczas podczas rozprawy w TSUE reprezentował sędziów Sądu Najwyższego.

Nie tylko więzienie (proces karny), ale i 20 tys. zł na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy (proces cywilny) - to żądania Tomasza Grodzkiego, jeśli chodzi o naczelnego "GP". Pisaliśmy już dziś, że red. Tomasz Sakiewicz otrzymał od marszałka Grodzkiego grubą kopertę z pozwem. [polecam:https://niezalezna.pl/311492-bedzie-proces-kopertowy-marszalek-grodzki-przyslal-red-sakiewiczowi-gruba-koperte-z-pozwem]

Co ciekawe - w sprawie cywilnej prominetnego polityka PO reprezentować będzie prezes stowarzyszenia Wolne Sądy adw. Michał Wawrykiewicz. Podczas rozprawy w TSUE reprezentował on sędziów SN i NSA - mówiąc, że sędziowie, którzy nie popierają władzy, są w Polsce... represjonowani.

"Sytuacja związana z represjami wobec sędziów, wobec prokuratorów w Polsce jest bardzo poważna, powstał Komitet Obrony Sprawiedliwości na wzór KOR (Komitetu Obrony Robotników), który powstał w 1976 roku, aby bronić represjonowanych robotników przed represjami władzy komunistycznej. Komitet broni prześladowanych sędziów i prześladowanych prokuratorów"

– mówił Wawrykiewicz.

Na wiosnę 2019 r. adwokat ten znalazł się na liście wyborczej w wyborach do europarlamentu. Była to lista - jak łatwo zgadnąć - Koalicji Europejskiej. Niestety (dla Wawrykiewicza) - wyborcy nie obdarzyli go wystarczającym poparciem. Adwokat, który starał się uzyskać mandat do PE z list POKO, był także współautorem pozwu blisko 40 sędziów, którzy wytoczyli „Gazecie Polskiej” proces - zażądali sprostowania do fragmentu autoryzowanego wywiadu z premierem Mateuszem Morawieckim.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts