Serena poza burtą Australian Open. Siostry Williams pożegnały się z Australią

Serena Williams odpadła w trzeciej rundzie Australian Open / facebook.com/SerenaWilliams

  

Amerykanka Serena Williams niespodziewanie odpadła w trzeciej rundzie Australian Open i musi odłożyć na później marzenia o wygraniu 24. tytułu wielkoszlemowego w singlu. Rozstawiona z numerem ósmym tenisistka przegrała z Chinką Qiang Wang po trzech zaciętych setach. W pierwszej rundzie z piętnastolatką Coco Gauff przegrała druga z sióstr Williams - Venus.

38-letnia Williams w pierwszej połowie stycznia wygrała imprezę WTA w Auckland, ciesząc się z pierwszego od trzech lat triumfu. Pewnie wygrała też swoje dwa pierwsze spotkania w Melbourne, potwierdzając dobrą formę. Przeszkodą nie do przejścia okazała się dla niej jednak w piątek młodsza o 11 lat Wang.

Przełamanie na wagę zwycięstwa w pierwszym secie Azjatka zanotowała w dziewiątym gemie. W drugim walecznością wykazała się Amerykanka, która odrobiła stratę 3:5, a potem doprowadziła do remisu w pojedynku. O zwycięstwie w decydującej partii oraz w całym spotkaniu przez niżej notowaną z zawodniczek znów przesądził jeden "break", który miał miejsce w ostatnim gemie. Wykorzystała ona trzecią piłkę meczową.

Serena Williams odpadła z Australian Open po porażce z Chinką Qiang Wang

Słynna tenisistka z USA posłała 43 uderzenia wygrywające (przy 25 po stronie rywalki), ale zanotowała też 56 niewymuszonych błędów, podczas gdy Wang miała ich tylko 20.

Spotkanie trwało dwie godziny i 41 minut, czyli...o prawie dwie godziny dłużej niż poprzednia konfrontacja tych zawodniczek. W ubiegłorocznym ćwierćfinale wielkoszlemowego US Open Williams zwyciężyła 6:1, 6:0, co zajęło jej 44 minuty.

Po naszym poprzednim meczu wykonałam kawał ciężkiej pracy - zarówno na korcie, jak i poza nim. Mój team zawsze wierzył, że jestem w stanie pokonać Serenę. Dziś w drugim secie byłam nieco niepewna, ale mój umysł podpowiadał mi, że muszę się skupić na korcie, na kolejnym punkcie i muszę sama sobie zaufać

- relacjonowała Chinka.

Amerykanka po raz 19. brała udział w zawodach na kortach twardych w Melbourne. Triumfowała w nich siedmiokrotnie. W ubiegłorocznej edycji zatrzymała się na ćwierćfinale. Poprzednio równie wcześnie co teraz odpadła w 2006 roku. W pierwszej rundzie natomiast z piętnastolatką Coco Gauff przegrała druga z sióstr Williams - Venus.

Wciąż walczy ona o 24. wielkoszlemowy tytuł w singlu i wyrównanie rekordu wszech czasów Australijki Margaret Court. Swoje ostatnie dotychczas zwycięstwo w zawodach tej rangi odniosła właśnie trzy lata temu w Melbourne, będąc już wówczas w ciąży. We wrześniu 2017 roku urodziła córkę, a do rywalizacji wróciła po pół roku. Potem jeszcze czterokrotnie dotarła do finału w zawodach tej rangi (Wimbledon 2018 i 2019 oraz US Open 2018 i 2019), ale za każdym razem musiała uznać wyższość rywalek.

Serena Williams - Qiang Wang 4:6, 7:6 (7-2), 5:7

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Spór o to, jak myć ręce. „Jestem wdzięczny marszałkowi Grodzkiemu, że do niego doprowadził”

/ screen z twitter.com @Polsat News; Senat TV

  

Do wymiany zdań między marszałkiem Senatu a wicemarszałkiem izby doszło, kiedy Tomasz Grodzki pokazywał, jak powinno się myć ręce. Poprawił go Stanisław Karczewski, którego zdaniem Grodzki zrobił to źle. - Jestem wdzięczny marszałkowi Senatu Tomaszowi Grodzkiemu, że doprowadził do takiego sporu, jak myć ręce - powiedział Stanisław Karczewski. Podkreślił też, że zdrowie nie powinno być tematem "agresywnej kampanii".

Na wczorajszej konferencji wicemarszałek Karczewski poruszył kwestię właściwego mycia rąk, co jest istotne w profilaktyce antywirusowej i ocenił, że marszałek Senatu niewłaściwie pokazuje, jak należy myć ręce. Karczewski stwierdził, że nie powinno się naciskać spustu dozownika z detergentem kciukiem - tak jak zademonstrował to Grodzki - a należy wciskać go łokciem lub wierzchem dłoni, tak jak robią to chirurdzy.

W reakcji Grodzki stwierdził, że "czasem granica między rzeczowością a śmiesznością bywa dla niektórych zbyt cienka".

"Wiem, że pan marszałek (Karczewski) może nie zauważył, ale nie naciskałem kciukiem tego dozownika"

- dodał.

Na zdjęciach i filmikach wydać wyraźnie, że Grodzki nacisnął dozownik kciukiem, a ze swoich słów wycofał się potem za pośrednictwem Twittera.

O tę wymianę zdań oraz o sytuację związaną z koronawirusem Karczewski pytany był dzisiaj w TVP1.

"Jestem nawet wdzięczny marszałkowi Grodzkiemu, że w taki sposób doprowadził do takiego sporu, jak myć ręce. Najważniejsze, że mówiliśmy o tym, że trzeba myć ręce"

- odpowiedział.

[polecam:https://niezalezna.pl/313102-czy-grodzki-wie-jak-myc-rece-nie-naciskalem-kciukiem-dozownika-to-spojrzmy-na-nagrania]

Dodał, że wiele wirusów, w tym koronawirus, przenosi się drogą kropelkową, a mycie rąk to "podstawa higieny". Karczewski dodał, że mimo tego, że lepiej nie pobierać mydła z dozownika naciskając kciukiem, jest to sprawa "drugorzędna".

Wicemarszałek Senatu wyraził też zadowolenie z tego, że w poniedziałek odbędzie się dodatkowe posiedzenie Sejmu, podczas którego rząd przedstawi informację na temat podejmowanych działań w związku z zagrożeniem koronawirusem. Mówił, że będzie to okazja do "dobrej dyskusji".

"W ogóle problemy służby zdrowia stają się takim głównym tematem kampanii wyborczej"

- ocenił.

Podkreślił jednak, że zdrowie nie powinno być tematem "agresywnej kampanii".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts