Wcześniej Senat odrzucił w całości nowelizację. Za odrzuceniem głosowało 51 senatorów, 48 było przeciw, nikt nie wstrzymał się od głosu. Za odrzuceniem noweli ustaw sądowych głosowali wszyscy senatorowie KO, PSL, Lewicy i większość niezależnych. Przeciw byli senatorowie PiS i senator niezależna Lidia Staroń.

Nowela wróciła więc do Sejmu i to od posłów zależało, jaki będzie jej dalszy los. Za odrzuceniem uchwały Senatu zagłosowało 234 posłów Zjednoczonej Prawicy. Przeciwko- byli posłowie KO, PSL oraz Lewicy. 9 posłów Konfederacji wstrzymało się.

Nowelizacja, m.in. Prawa o ustroju sądów i ustawy o Sądzie Najwyższym, a także o sądach administracyjnych, wojskowych i prokuraturze, wprowadza odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, za działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za działalność publiczną niedającą się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Nowela wprowadza też zmiany w procedurze wyboru I prezesa Sądu Najwyższego.

Teraz pakiet ustaw trafi do podpisu prezydenta Andrzeja Dudy. 

- Kiedy tyko wrócę do Warszawy, mam nadzieję, że ta ustawa - jeśli rzeczywiście zostanie przegłosowana - zostanie mi w miarę szybko przedłożona i wtedy się nad nią pochylę

- zapewnił prezydent. Zapowiedział, że decyzję podejmie "w przewidzianym konstytucją czasie".