Premier po rozmowach z przywódcami państw: Wszyscy rozumieją, dlaczego reformujemy sądownictwo

/ Fot. Krystian Maj / KPRM

  

Będziemy bronić prawa do tej reformy wymiaru sprawiedliwości z całą konsekwencją - wskazał premier Mateusz Morawiecki podczas 50. Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. ”Rozumieją to przywódcy państw, z którymi rozmawiałem” - dodał.

Premier był pytany w radiowej Jedynce o spór o ustawy sądowe i zapowiedzi Prawa i Sprawiedliwości kontynuacji reformy sądownictwa. Po uwadze, że według PiS ustawy związane z dyscyplinowaniem sędziów są dopiero początkiem reformy wymiaru sprawiedliwości, a nie jej końcem, Morawiecki został zapytany, jakich kolejnych ustaw możemy się spodziewać. Szef rządu ocenił, że "przede wszystkim trzeba na to patrzeć w takiej perspektywie, że w listopadzie zapadł wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE, i na ten wyrok liczyła opozycja i część środowiska sędziowskiego".

Według niego, "nastąpił ogromny zawód, ponieważ w tym wyroku nie było niczego, co mogłoby być niewłaściwie odczytane". "Liczono na to, że Trybunał stwierdzi, że Polska na przykład nie ma kompetencji reformowania wymiaru sprawiedliwości. Nic takiego nie nastąpiło" - zaznaczył.

Morawiecki zwrócił uwagę, że w traktatach jest jak najbardziej bezpośrednio określone, że reforma wymiaru sprawiedliwości należy do bezpośrednich kompetencji państw członkowskich.

"No i później, na skutek tego zawodu, część sędziów Sądu Najwyższego podjęła taką decyzję, w wyniku której niektórzy sędziowie rozsiani po całej Polsce zaczynają kwestionować status sędziów powołanych przez pana prezydenta (Andrzeja Dudę), po rekomendacji Krajowej Rady Sądownictwa. To jest niedopuszczalne" - podkreślił.

Premier wskazał, że w Davos rozmawiał z przywódcami kilku państw na ten temat i uzyskał ich zrozumienie dla działań Zjednoczonej Prawicy i polskiego rządu.

"Wszyscy (przywódcy państw, z którymi rozmawiał w Davos premier -red.) potwierdzają, że gdyby taka sytuacja wystąpiła w ich kraju, to państwo musiałoby również działać. Ponieważ, gdyby nie zadziałało, to nastąpiłaby dychotomia, nastąpiłby rozdźwięk pomiędzy jednymi a drugimi sędziami, wyrokami, dualizm i chaos, bałagan w całym systemie, w samym wymiarze sprawiedliwości" - zaznaczył.

Jak przekonywał, "poważne państwo, a Polska jest poważnym państwem, nie może sobie pozwolić na chaos w obszarze wymiaru sprawiedliwości". Dlatego oczywiście zadziałaliśmy z tą ustawą, która dzisiaj będzie głosowana (w Sejmie -red.), i dlatego - jeżeli trzeba będzie - to będziemy naprawiać dalej wymiar sprawiedliwości". Sejm będzie w czwartek głosował nad uchwałą Senatu, który w piątek odrzucił nowelę ustaw sądowych rozszerzającą odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów. 

Morawiecki przypomniał, że jest ogromne poparcie ze strony społeczeństwa polskiego dla dalszej naprawy wymiaru sprawiedliwości, wspomniał o propozycji wprowadzenia skargi nadzwyczajnej, która jest wykorzystywana w innych krajach UE.

"(Jest) mnóstwo wyroków, które są jawnie, skrajnie niesprawiedliwe, krzywdzące. Dlatego właśnie zaproponowaliśmy również mechanizm skargi nadzwyczajnej, znany także w innych jurysdykcjach, w innych krajach członkowskich. Nie ma niczego w naszej reformie wymiaru sprawiedliwości, czego nie byłoby w innych krajach członkowskich Unii Europejskiej" - zapewniał.

Szef polskiego rządu zadeklarował: "Będziemy w związku z tym bronić prawa do tej reformy z całą konsekwencją i nie damy się na pewno również zepchnąć do narożnika w tej sprawie".
 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Polskie Radio, PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem na terytorium Włoch

/ pixabay.com

  

- Potwierdzenie obecności koronawirusa u 38-letniego mężczyzny w Lombardii jest pierwszym przypadkiem zakażenia, do jakiego doszło na terytorium Włoch - poinformowały służby medyczne. Mężczyzna nie był w Chinach, zjadł kolację z osobą, która stamtąd wróciła.

Wczoraj mieszkaniec okolic Mediolanu zgłosił się na pogotowie w miejscowości Codogno. Potwierdzono u niego groźnego wirusa z Chin. Jego stan określono jako bardzo ciężki.

Okazało się, że pod koniec stycznia Włoch ten zjadł kolację z przyjacielem, który wrócił z Chin i został potem hospitalizowany.

Dzisiaj 38-latek został przewieziony do mediolańskiego szpitala, a kwarantannie i badaniom poddano wszystkich, którzy mieli z nim kontakt, w tym jego żonę oraz lekarzy i pielęgniarki z pogotowia. To łącznie około 40 osób. Przypuszcza się, że jest wśród nich następnych dwoje zakażonych. Trwa oczekiwanie na wyniki badań.

To czwarty przypadek zakażenia koronawirusem we Włoszech. Troje pierwszych chorych to dwoje chińskich turystów z miasta Wuhan - epicentrum epidemii oraz ewakuowany stamtąd młody Włoch. Cała ta trójka zaraziła się w Chinach.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts