Dietmar Woidke złożył dzisiaj oficjalną wizytę w Warszawie. Odwiedził Polskę jako pierwszy kraj po objęciu funkcji przewodniczącego Rady Federalnej - zaznaczono w komunikacie Kancelarii Sejmu.

- Polska i Niemcy dla innych krajów mogą być przykładem dobrej współpracy, na którym warto się wzorować. Wiele osiągnęliśmy, mamy dobre relacje i ciągle pracujemy by były jeszcze lepsze

- mówiła witając niemieckiego polityka marszałek Sejmu cytowana w komunikacie.

Dietmar Woidke - oprócz kierowania niższą izbą niemieckiego parlamentu - pełni funkcję koordynatora niemiecko-polskiej współpracy społecznej i przygranicznej. Podczas spotkania rozmawiano m.in. o rozwoju współpracy parlamentarnej, wspólnym świętowaniu ważnych rocznic i przyszłych przedsięwzięciach kulturalnych oraz społecznych.

Woidke - poinformowała Kancelaria Sejmu - podkreślił bardzo duże znaczenie kontaktów i relacji polsko-niemieckich.

- To moja pierwsza wizyta zagraniczna jako przewodniczącego Bundesratu. Bardzo świadomie wybrałem Warszawę jako cel mojej pierwszej podróży. Z niemieckiej perspektywy to ważny znak, że Polska jest naszym bardzo dobrym sąsiadem i dobrym przyjacielem. Bardzo zależy mi na tym, żeby rozbudować nasze stosunki. To jest także jeden z celów mojej prezydencji w Bundesracie

 - powiedział Dietmar Woidke cytowany w komunikacie Kancelarii Sejmu.

Marszałek Sejmu podkreśliła rolę dyplomacji parlamentarnej we współpracy Warszawy i Berlina. Poinformowała też, że w nowej kadencji Sejmu formuje się polsko-niemiecka grupa parlamentarna.

Elżbieta Witek i Dietmar Woidke zgodzili się, że fundamentem dobrych relacji jest przede wszystkim prawda.

- Jesteśmy wdzięczni, że w Niemczech wzrasta zrozumienie dla polskiej wrażliwości historycznej. Obecność najwyższych rangą przedstawicieli Niemiec i słowa prawdy, które padły ze strony niemieckiej podczas rocznic takich jak 75. rocznica Powstania Warszawskiego są niezwykle ważne w czasach, gdy historia jest pisana na nowo

 - podkreślała marszałek Sejmu.

Przewodniczący Bundesratu - czytamy w komunikacie - stwierdził w odpowiedzi, że państwa nie mogą dopuszczać do fałszowania historii i instrumentalnego traktowania ważnych rocznic.

- Na Niemczech spoczywa cała wina i odpowiedzialność za II wojnę światową. Wiemy, że wzięcie odpowiedzialności za te straszne wydarzenia jest podstawą naszej przyjaźni z Polską. Wszelkie dyskusje relatywizujące niemiecką winę uważam za bardzo szkodliwe

 - zadeklarował.

W rozmowie poruszono też temat prac dotyczących wzniesienia w centrum Berlina Pomnika Polaków. Ma on upamiętniać polskie ofiary II wojny światowej.

W ramach wizyty w Polsce przewodniczący Bundesratu spotkał się również m.in. z marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim i ministrem spraw zagranicznych Jackiem Czaputowiczem.