Media w tych krajach podkreślają również, że organizowane w czwartek obchody w Jerozolimie przypadają na okres wzrastającego w Niemczech antysemityzmu. Portugalskie media wskazują na odradzający się w Niemczech antysemityzm, przypominając w tym kontekście o październikowym ataku na synagogę w Halle, na wschodzie Niemiec, w którym zginęły dwie osoby.

Z kolei hiszpańskie radio COPE wskazuje, że prezydent Polski Andrzej Duda mógł poczuć się urażony brakiem zaproszenia ze strony organizatorów spotkania w Yad Vashem, by wygłosić przemówienie podczas czwartkowych uroczystości.

Rozgłośnia podkreśla, że głosu odmówiono reprezentantowi państwa, które podczas II wojny światowej straciło proporcjonalnie największą liczbę swoich obywateli – 6 mln, z których połowę stanowiły osoby pochodzenia żydowskiego.

Hiszpańska stacja przypomina, że zanim Auschwitz stało się miejscem masowej zagłady Żydów, przez kilka lat działało jako obóz dla Polaków “masowo zatrzymywanych w łapankach”.

Telewizja RTP oraz portal “Noticias ao Minuto” odnotowują też solidarność prezydenta Litwy Gitanasa Nausedy z polskim przywódcą w sprawie udziału w obchodach w Yad Vashem. Wskazują, że Nauseda zrezygnował z udziału “bez wyjaśnienia motywów”, sugerują jednak, że jego decyzja ma związek z “rewizjonistycznymi wypowiedziami” prezydenta Rosji Władimira Putina. Przypominają, że w ostatnim czasie zarzucił on przedwojennym władzom Polski współwinę za wybuch drugiej wojny światowej.

- Warszawa obawia się, że Putin wykorzysta obchody w Izraelu, aby ponownie oskarżyć Polskę o antysemityzm, oraz że będzie prowadził tam swoją "politykę historyczną" opartą na gloryfikowaniu ZSRR, lecz zapominającą, że sowiecki układ z III Rzeszą z 1939 r. doprowadził również do rozbioru Polski

 - podsumował portugalski portal.