Rząd zajmie się nowelizacją Prawa energetycznego

/ fot. Adam Guz/KPRM; Domena publiczna

  

Szereg regulacji UE, wprowadzenie dwóch wiceprezesów URE, inteligentne liczniki energii - znalazły się w projekcie nowelizacji Prawa energetycznego, którym - jak wynika z wykazu prac Rady Ministrów - rząd zamierza przyjąć w pierwszym kwartale 2020 r.

Zgodnie z projektem, nabór na Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki będzie przeprowadzał zespół powołany przez ministra właściwego ds. energii. Prezes URE będzie wykonywał swoje zadania przy pomocy dwóch wiceprezesów. Zostaną oni wybrani przez prezesa URE w konkursie.

Zmiana ustawy ma implementować europejskie regulacje dotyczące transgranicznych zdolności przesyłowych oraz m.in. dotyczące definicji uczestnika rynku energii. Będzie nim mógł być każdy odbiorca.

Jak podkreśla się w wykazie, "dokonuje się zmian w zakresie przepisów regulujących politykę energetyczną państwa w sposób pozwalający na elastyczne kształtowanie formuły dokumentu". Z Prawa energetycznego wykreślony ma być zapis, że polityka energetyczna państwa ma być opracowywana co cztery lata.

Celem polityki energetycznej państwa ma być "bezpieczeństwo energetyczne kraju, przy zapewnieniu wzrostu konkurencyjności gospodarki, a także zmniejszenia negatywnego oddziaływania sektora energii na środowisko". Polityka ma być opracowywana "zgodnie z zasadą zrównoważonego rozwoju kraju" i zawierać m.in. diagnozę sytuacji w sektorze energii, priorytetowe kierunki działań państwa w sektorze energii i prognozy zmian bilansu paliwowo-energetycznego.

Proponowane przepisy zakładają, że notoryczne naruszanie zbiorowych interesów konsumenta energii powinno stanowić przesłankę umożliwiającą regulatorowi cofnięcie koncesji.

Szereg zapisów dotyczy informacji i danych o rynku energii. Projekt przewiduje stworzenie centralnego systemu informacji rynku energii (CSIRE). Jego operatorem (OIRE) będzie operator systemu przesyłowego energii elektrycznej. Projekt reguluje zakres zadań i obowiązków CSIRE i OIRE, wskazuje, jakie dane będą mogły być gromadzone i udostępniane. Operator będzie miał 3 lata od wejścia ustawy w życie na stworzenie tego systemu.

Projekt przewiduje wprowadzenie harmonogramu montażu przez operatorów systemu dystrybucyjnego (OSD) energii elektrycznej liczników zdalnego odczytu - tzw. inteligentnych. Do końca 2023 r. ma je mieć co najmniej 15 proc. odbiorców danego OSD, dwa lata później - 35 proc., na koniec 2027 r. wskaźnik ten ma wynosić co najmniej 65 proc., a do końca 2028 r. - co najmniej 80 proc. Dane z liczników o pobranej z sieci i oddanej do niej energii będą sumowane w okresach 15 min. Gromadzone będą też dane o mocy, parametrach jakościowych i inne, których zbieranie będą przewidywać odrębne przepisy.

Projekt zawiera pakiet rozwiązań dla magazynów. Magazyny o mocy do 10 MW nie będą wymagały koncesji, magazyny o mocy powyżej 50 kW będą musiały być wpisane do rejestru magazynów odpowiedniego operatora. Projekt ma zlikwidować podwójne pobieranie opłat dystrybucyjnych i przesyłowych - za energię pobraną z sieci do magazynu i oddaną z magazynu do sieci.

W Prawie energetycznym pojawi się też podstawa dla odzyskiwania - rekuperacji - energii elektrycznej wprowadzonej do sieci trakcyjnej w czasie hamowania pociągów czy tramwajów, oraz odbioru energii elektrycznej przez punkt ładowania z podłączonego do niego samochodu elektrycznego.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Efekt koronawirusa: Indyjska gospodarka spowalnia

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Agencja ratingowa Moody’ego przewiduje spadek tempa wzrostu indyjskiej gospodarki poniżej 6 proc. w najbliższych dwóch latach, co będzie najniższym wynikiem od 11 lat. Przyczyną spowolnienia ma być koronawirus, który uderzy w turystykę i łańcuchy dostaw.

Agencja Moody’ego, jedna z trzech najważniejszych na świecie firm doradczych oceniających wiarygodność kredytową, obniżyła prognozy indyjskiego wzrostu PKB na 2020 r. do 5,4 proc. z przewidywanych wcześniej 6,6 proc. W 2021 r. wzrost indyjskiego PKB wyniesie 5,8 proc., zamiast jak wcześniej przewidywano 6,7 proc.

Zdaniem analityków wirus przestanie się rozprzestrzeniać do końca marca, dzięki czemu chińskie fabryki zaczną normalnie pracować.

[polecam:https://niezalezna.pl/311531-korea-poludniowa-spodziewa-sie-kolejnych-zakazen-koronawirusem-czesc-zachorowan-ma-niejasne-pochodzenie]

- Obecnie chińska ekonomia najbardziej ucierpiała. Jednakże reszta świata jest również narażona przez recesję w globalnej turystyce w pierwszej połowie roku i zakłócenia łańcuchów dostaw

– oceniają eksperci Moody’ego ostrzegając, że przedłużający się kryzys może dodatkowo osłabić światową gospodarkę.

Wzrost PKB w tym roku w 20 największych gospodarkach świata wyniesie 2,4 proc., USA 1,7 proc, Unii Europejskiej 1,2 proc, a Chin 5,2 proc.

Towary i surowce z Chin do Indii stanowią 14 proc. całości indyjskiego importu, przez co wiele branż jest uzależnionych od dostaw od sąsiada z północy. Dotyczy to przede wszystkim maszyn elektrycznych i urządzeń telekomunikacyjnych, środków chemicznych, tworzyw sztucznych i farmaceutyków.

W Indiach paracetamol zdrożał już o ok. 40 proc., a ceny niektórych leków wzrosły nawet dwukrotnie. Indie są jednym z największych producentów tzw. generyków, tanich kopii leków sprzedawanych na Zachodzie - według agencji Reutera aż 70 proc. tzw. aktywnych składników do produkcji generyków jest importowanych z Chin. Georg Paul, szef Indyjskiego Zrzeszenia Producentów, w dzienniku „The Economic Times” ocenił zapasy tych substancji na 3-6 tygodni.

[polecam:https://niezalezna.pl/311461-kolejna-ofiara-koronawirusa-wsrod-sluzby-zdrowia-zmarl-dyrektor-szpitala-w-wuhanie]

Epidemia może uderzyć również w przemysł spożywczy i rolnictwo, które zmagają się z plotkami rozsiewanymi poprzez popularny w Indiach komunikator internetowy Whatsapp. Użytkownicy komunikatora dzielą się fałszywą informacją o przenoszeniu się koronawirusa przez drób.W konsekwencji ceny kurczaka spadły o połowę. Zdaniem Vasanta Shetty ze zrzeszenia indyjskich hodowców drobiu rolnicy tracą codziennie 1,6 mln USD. W ciągu ostatnich trzech tygodni przez plotki przemysł drobiarski w Indiach stracił 182 mln USD, dlatego indyjskie władze zdecydowały się na wydanie oświadczenia dementującego fałszywe informacje.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts