Kolejny brytyjski dziennik podchwycił historię Witolda Pileckiego. To dzięki "Ochotnikowi" Fairweathera

Książka, dzięki której Brytyjczycy usłyszeli o rotmistrzu Witoldzie Pileckim / twitter.com / @jackfairweather

  

Brytyjski dziennik "The Guardian" w sekcji poświęconej książkom przybliża w środę sylwetkę rotmistrza Witolda Pileckiego. Jego biografia "Ochotnik" autorstwa Jacka Fairweathera ubiega się o jedną z głównych brytyjskich nagród literackich - Costa Book Awards.

Ta zdumiewająca opowieść o Witoldzie Pileckim, członku ruchu oporu w Warszawie, który próbował wzniecić bunt w obozach, zdobyła nagrodę Costa Book Award w kategorii biografia

 - pisze "The Guardian".

6 stycznia książka "The Volunteer: The True Story of the Resistance Hero who Infiltrated Auschwitz" otrzymała nagrodę Costa Book Award w kategorii biografia, co oznacza, że wciąż ma szansę na zdobycie głównej nagrody - tytułu Costa Book of the Year 2019, czyli wygrania jednego z najbardziej prestiżowych konkursów literackich w Wielkiej Brytanii.

Relacja dziennikarza Jacka Fairweathera o odwadze, sile i człowieczeństwie Pileckiego zasłużenie otrzymała nagrodę Costa (Book Award) 2019 za biografię. Jak sam mówi, historia Pileckiego jest "niezbędna dla naszego zrozumienia, jak powstało Auschwitz". Na oczach Pileckiego obóz koncentracyjny został przekształcony w fabrykę śmierci. Przez prawie trzy lata spędzone w Auschwitz ryzykował życiem, by odsłonić prawdziwy horror obozu. Jego heroiczne próby zwrócenia uwagi świata na to, co się działo, ujawniły się w pełni dopiero po upadku Związku Sowieckiego i otwarciu polskich archiwów państwowych

- pisze "The Guardian".

Gazeta opisuje losy Pileckiego, od jego decyzji w lipca 1940 r., by na ochotnika trafić do niemieckiego obozu Auschwitz, poprzez jego próby wzniecenia oporu w obozie oraz starania o przekazanie na zewnątrz informacji o tym, co się w nim dzieje, jego ucieczkę z Auschwitz, aż po proces i egzekucję w komunistycznej Polsce w 1948 r.

Pilecki zmarł uważając, że zawiódł. Jednak jak pokazuje ta wciągająca historia jego niezwykłego życia, zrobił więcej niż ktokolwiek inny, aby ujawnić prawdziwy horror obozu. To sojusznicy nie słuchali

 - pisze "The Guardian".

Od 1971 r. nagrodami Costa Book Awards wyróżniane są książki napisane w języku angielskim przez pisarzy mieszkających w Wielkiej Brytanii bądź Irlandii. Obecnie są przyznawane w pięciu kategoriach - powieść, debiutancka powieść, biografia, poezja i książka dla dzieci, po czym spośród zwycięzców tych kategorii wybierana jest książka roku.

Pozostali zwycięzcy kategorii to: "Middle England" Jonathana Coe (powieść), "The Confessions of Frannie Langton" Sary Collins (debiutancka powieść), "Fleche" Mary Jean Chan (poezja) i "Asha and the Spirit Bird" Jasbinder Bilan (książka dla dzieci). Zwycięzcy w poszczególnych kategoriach dostali nagrodę w wysokości 5 tys. funtów. Tytuł Costa Book of the Year za rok 2019 - wraz z nagrodą w wysokości 30 tys. funtów - przyznany zostanie 28 stycznia.

Pochodzący z Walii 40-letni Fairweather jest pisarzem i dziennikarzem; był m.in. szefem biura brytyjskiego dziennika "Daily Telegraph" w Bagdadzie i fotoreporterem amerykańskiego "Washington Post" w Afganistanie. Napisał również dwie inne książki, "The Good War" i "The War of Choice", o wojnach w Afganistanie i w Iraku. Jest laureatem prestiżowych nagród dziennikarskich.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Premier Morawiecki w "Die Welt": Chcemy Europy jako globalnego gracza

/ premier Mateusz Morawiecki/ fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Polska jest dla Niemiec dwukrotnie bardziej istotna z punktu widzenia niemieckiego eksportu niż Rosja. Polska i Czechy razem wzięte – mają większe znaczenie od Chin. Z kolei Polska, Czechy i Węgry razem – niosą dla Niemiec większą wagę wymiany gospodarczej od Stanów Zjednoczonych - wylicza premier Mateusz Morawiecki w artykule, który ukaże się we wtorkowym wydaniu „Die Wielt”.

Tekst udostępniono na stronie internetowej gazety już w poniedziałek.

- Unia Europejska znalazła się na zakręcie historii. Brexit, a także negocjacje Wieloletnich Ram Finansowych to okazja, aby nie zjeżdżać na pobocze historii, lecz aby budować Unię, która nie tylko weźmie udział w wyścigu o lepszą i bardziej sprawiedliwą przyszłość, ale również będzie miała szansę ten wyścig wygrać. Chcemy Europy jako globalnego gracza

- pisze szef polskiego rządu.

Jego zdaniem, pierwszy krok w tym kierunku to uzgodnienie unijnego budżetu.

- Dlatego też chciałbym powiedzieć, z pełnym przekonaniem, że nie ma nic, co mogłoby być lepszą podstawą dla odważnego projektu Europy niż dobry budżet - podkreśla Morawiecki, zwracając uwagę, że dotychczas negocjacje budżetowe odbywały się wedle dobrze znanego scenariusza, gdzie role "były rozpisane na fiskalnie odpowiedzialną Północ, potrzebujący inwestycji Wschód i pogrążone w kryzysie Południe". W efekcie, "w takich warunkach łatwo sprowadzić budżet do worka z prezentami, na który zrzucają się starsi członkowie europejskiej rodziny, a prezenty wyjmują z niego młodsi. Ale to z gruntu nie tylko błędna, ale przede wszystkim nieprawdziwa interpretacja" - tłumaczy czytelnikom "Die Welt" polski premier.

[polecam:https://niezalezna.pl/311375-czaputowicz-o-unijnym-budzecie]

Morawiecki przypomina, że to właśnie krajom bogatszym, głównie starszym członkom UE, wspólny rynek wewnętrzny przynosi ogromne korzyści.

- Polscy ekonomiści w 2017 roku obliczyli, że wkład UE poprzez politykę spójności w gospodarki Polski, Węgier, Czech i Słowacji (V4) zwrócił się Wspólnocie w latach 2007-2015 aż w 80%. Można pomyśleć, że to niezrozumiały paradoks. Ale to logika europejskiego rozwoju. To nie Północ dotuje Wschód i Południe, tylko na tym zarabia, a mówiąc precyzyjnie, zarabiają na tym wszyscy

- pisze szef polskiego rządu.

Z przytaczanych przez niego danych wynika, że każde zainwestowane 1 euro pochodzące z polityki spójności w latach 2007-2013 generowało 2,74 euro dodatkowego PKB. Z każdego euro na politykę spójności w krajach Grupy Wyszehradzkiej Austria miała zwrot 3,31 euro, Niemcy 1,50 euro a Holandia 1,45 euro.

[polecam:https://niezalezna.pl/311289-nowy-pomysl-na-unijny-budzet-lepszy-dla-naszego-kraju-polska-chciala-wzrostu-i-dostala]

- W jaki sposób do tego doszło? Polska, na przykład, jest dla Niemiec dwukrotnie bardziej istotna z punktu widzenia niemieckiego eksportu niż Rosja. Polska i Czechy razem wzięte – mają większe znaczenie od Chin. Z kolei Polska, Czechy i Węgry razem – niosą dla Niemiec większą wagę wymiany gospodarczej od Stanów Zjednoczonych

- wylicza Morawiecki i zwraca uwagę, że w 2018 roku PKB Polski wynosił 71 proc. średniej unijnej - wskaźnik ten poprawił się zatem prawie o połowę od 2003 roku. 

"Zawdzięczamy to przede wszystkim przedsiębiorczości Polek i Polaków, potrafiącym korzystać z możliwości stwarzanych przez wspólny rynek" - wyjaśnia premier.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Die Welt, PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts