Śmiszek z Żukowską zdiagnozowali sytuację: TK „nielegalny”. Marszałek Sejmu „zamyka usta”

Zdjęcie ilustracyjne / By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org

  

Po przekazaniu przez Marszałek Sejmu Elżbietę Witek informacji o skierowaniu przez nią do Trybunału Konstytucyjnego wniosku o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego pomiędzy Sejmem, a Sądem Najwyższym, politycy klubu Lewicy zorganizowali konferencję prasową w tej sprawie. Zdaniem posła Śmiszka, marszałek Witek "w niezbyt wybredny sposób posługuje się nielegalnie, w pewnym sensie, działającym TK". - Chce zamknąć usta kolejnym sędziom, żeby zamknąć usta sędziom SN. A sporu kompetencyjnego nie ma" - alarmował Śmieszek.

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek poinformowała na dzisiejszej konferencji prasowej, że skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Sejmem a SN, uwzględniając kompetencje prezydenta do powoływania sędziów. Ma to związek z zaplanowanym na czwartek posiedzeniem trzech izb SN dotyczącym statusu sędziów wyłonionych przez KRS w obecnym składzie.

Rzeczniczka Lewicy Anna Maria Żukowska powiedziała na konferencji w Sejmie, że nie ma żadnego sporu kompetencyjnego.

"Nikt z Sądu Najwyższego, ani I prezes, ani żaden inny sędzia nie wyraził stanowiska, w którym mówiłby, że jest uprawniony do stanowienia prawa. SN ma natomiast prawo do wypowiadania się w sprawie KRS i oceny tego, czy sędziowie wybrani przez KRS zostali wybrani zgodnie z prawem i konstytucją"

- mówiła Żukowska.

Oceniła, że działania marszałek Sejmu mają na celu "tylko i wyłącznie zahamowanie procedowania przez SN".

Wiceprzewodniczący klubu Lewicy Krzysztof Śmiszek, odnosząc się sprawy wniosku do TK powiedział, że "dzisiaj widać jak na dłoni, po co PiS przejmuje kolejne niezależne instytucje".

"Po to, żeby stworzyć układ zamknięty, po to, żeby móc w każdej chwili podnieść słuchawkę, zadzwonić do prezesa tej czy innej instytucji i zablokować legalnie działające inne instytucje"

- ocenił Śmieszek. Dodał, że w "perfidny sposób" blokowane są prace SN.

"Dzisiaj marszałek Witek w niezbyt wybredny sposób posługuje się nielegalnie, w pewnym sensie, działającym TK po to, żeby zamknąć usta kolejnym sędziom, żeby zamknąć usta sędziom SN. A sporu kompetencyjnego nie ma"

- powiedział Śmieszek.

Ocenił, że prawdopodobnie nigdy nie będzie decyzji TK. "Chodzi o to, by procedurę zawiesić, to jest instrumentalne wykorzystywanie instytucji państwowych do politycznych celów" - ocenił poseł.


I prezes SN Małgorzata Gersdorf w zeszłym tygodniu przedstawiła pytanie prawne trzem Izbom SN: Cywilnej, Karnej i Pracy. Dotyczy ono udziału w składach sędziowskich osób wyłonionych przez KRS w nowym składzie i uprawnienia takich osób do orzekania. Posiedzenie zaplanowane jest na czwartek, na godz. 10.

Biuro prasowe TK poinformowało, że w środę prezes TK Julia Przyłębska wyda oświadczenie w sprawie wniosku marszałek Sejmu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Powiązania mordercy Czeczena z Berlina z rosyjskimi służbami FSB

zdjęcie ilustracyjne / RIA Novosti archive, image #421316 / Andrey Stenin / CC-BY-SA 3.0 / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)

  

Rosjanin podejrzewany o zabójstwo w Berlinie pochodzącego z Gruzji Czeczena Zelimchana Changoszwilego odwiedzał bazy szkoleniowe Centrum Specjalnego Przeznaczenia Federalnej Służby Bezpieczeństwa (CSP FSB) – wynika ze wspólnego śledztwa mediów.

Z billingów telefonu komórkowego Rosjanina Wadima Krasikowa wynika, że przez dłuższy czas w 2019 r. przebywał on w bazach szkoleniowych CSP FSB i często kontaktował się z pracownikami pododdziału elitarnej jednostki antyterrorystycznej rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa Wympieł – ustaliły „Insider”, „Bellingcat” i „Spiegel”.

W szczególności Krasikow miał kontakty z szefem funduszu charytatywnego Wympiełu Eduardem Biendierskim, który stoi także na czele rosyjsko-irackiej rady handlowej i dysponuje prawem do ochrony rosyjskich obiektów naftowych w Iraku. Billing wykazał, że na kilka miesięcy przed zabójstwem Changoszwilego rozmowy telefoniczne między Krasikowem i Biendierskim nasiliły się.

Na przykład rozmawiali oni 3 lipca, gdy – jak stwierdzono w śledztwie – Krasikow wrócił z Briańska, gdzie wyrobił fałszywy paszport na nazwisko Wadima Sokołowa. Według niezależnej telewizji Dożdż u przypuszczalnego zabójcy Changoszwilego znaleziono paszport właśnie na to nazwisko. Mężczyźni rozmawiali też 28 lipca, po otrzymaniu przez Krasikowa dokumentów o zatrudnieniu w celu załatwienia wizy.

Biendierski powiedział „Insiderowi”, że nie zna Krasikowa, i odmówił dalszych komentarzy. W raporcie z medialnego śledztwa napisano, że w 2019 r. Krasikow 8 razy odwiedzał bazę CSP FSB w Bałaszysze w obwodzie moskiewskim, przy czym po raz ostatni 8 sierpnia – kilka dni przed odjazdem do Europy. W ciągu tego roku bywał też w bazach szkoleniowych w Bałaszysze i wiosce Awierkijewo oraz w biurze stowarzyszenia Wympieł-A i w budynku przy prospekcie Wiernadskiego 12, w którym znajduje się Narodowe Centrum Antyterrorystyczne i centrum analityczne FSB.

Changoszwili brał czynny udział w drugiej wojnie czeczeńskiej w oddziale dowódcy polowego Szamila Basajewa. Podczas rosyjskiej agresji na Gruzję w 2008 roku zorganizował oddział 200 ochotników do walki z siłami Kremla. Dwukrotnie uchodził z życiem przed zamachowcami - w 2009 i 2015 roku. Od 2017 roku starał się o azyl w Niemczech, ale jego wniosek został odrzucony. Changoszwili był uważany przez Urząd Ochrony Konstytucji (kontrwywiad) za niebezpiecznego islamistę.

Wkrótce po zastrzeleniu 24 sierpnia Changoszwilego berlińska policja zatrzymała obywatela Rosji Wadima Krasikowa. Rosyjska "Nowaja Gazieta" ustaliła, że mężczyzna brał udział w zabójstwie dwóch rosyjskich biznesmenów w Karelii i Moskwie w 2007 i 2013 roku. W 2015 roku krajowe i międzynarodowe listy gończe za nim zostały jednak wycofane. W tym samym roku dostał on paszport na nazwisko Sokołow.

Prokuratura Niemiec sądzi, że związek z zabójstwem miał rząd Rosji lub władze Czeczenii. Moskwa zaprzecza, by miała związek z zabójstwem. W grudniu 2019 r. prezydent Władimir Putin oznajmił, że Changoszwili był jednym z organizatorów zamachu terrorystycznego w moskiewskim metrze, a Rosja wielokrotnie zwracała się do Niemiec o jego wydanie.

Zabójstwo Changoszwilego wywołało konflikt dyplomatyczny między dwoma krajami. Rosyjskie MSZ uznało w grudniu za osoby niepożądane dwóch pracowników ambasady Niemiec. Wcześniej w związku z brakiem współpracy ze strony Rosji przy wyjaśnianiu sprawy zabójstwa Niemcy uznały za osoby niepożądane dwóch pracowników rosyjskiej ambasady w Berlinie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts